Perfection or Vanity

Project: Terminated

Blog nie jest już dalej prowadzony ani aktualizowany. Mimo tego, wpisy i komentarze są dalej dostępne. Możesz przeczytać pożegnalny wpis albo przejść do archiwum.

Wpisy

View Selection Source

10 listopada 2005

Ta, jakże przydatna funkcja w Firefoksie, pozwala na obejrzenie kodu źródłówego zaznaczonego fragmentu strony - zwykle tekstu i zdjęć. W specjalnych przypadkach komórek tabelki (klikanie z Ctrl).

Zaletą tej opcji jest szybkość podejrzenia rozwiązania jakiego użył autor. Jest również pomocne przy sprawdzeniu wszystkich elementów generowanych przez JavaScript w drzewie DOM. Jest jednak znacząca wada. Kod który tak oglądamy wcale nie musi być stuprocentowym odpowiednikiem oryginału.

I tak wszelkie tagi pojedyncze są pokazywane bez slasha na końcu. Tabelki magicznie zyskują <tbody/>. Owszem, wynika to ze specyfiki dokumentu i jego generowania przez silnik, ale nie należy się zbytnio sugerować i co gorsza - martwić.

4 komentarze

Firefox i jego problemy

07 listopada 2005

Nie jest taki wcale piękny i niezawodny, mimo że uwielbiam ten program (sic!) ponad życie. Żadna przeglądarka nie jest, kto myśli inaczej, po prostu się myli. Mój ostatnio bardzo wolno „wczytuje stronę”, a gdy zdarzy mi się wcisnąć reload, nagle renderuje 90% danych w postaci wizualnej, miga i zaczyna ładować jeszcze raz (w sumie mu kazałem). Tak jakby coś go trzymało w miejscu, żeby nie renderować strony na bieżąco. Kocham czekać 3 min na pokazanie się całej strony, jak mogę mieć ją po kawałeczku.

Kolejny elementem, który potrafi doprowadzić człowieka do rozpaczy jest Memory Leak. Jeśli nie jest to naprawione w 1.5, to krucho będzie z moim podejściem do tej przeglądarki. Otóż podczas zapisywania plików graficznych, dużej rozdzielczości bądź ściągania innego śmiecia przez Download Managera, Firefox zwalnia i zaczyna nabierać megabajtów. Kończy się to tak paskudnym spowolnieniem systemu, że nawet moje Dual Pentium IV tego nie wytrzymują i samo okienko Task Managera, co by zabić proces, otwiera się parę minut.

Następnym w kolejce jest magiczne autouzupełnianie. Wystarczy mieć kursor za blisko pola tekstowego, aby po skasowaniu błędnych znaczków w standardowym inpucie i zaczęciu klepania w klawisze wyszła hybryda (wybranie pozycji z listy + to co wpisujemy dalej). Uważam tą opcję za tak nieudolną (ten wybór), że cenzuralnie się tego określić nie da.

Zakładki. Jak po dodaniu strony do zakładek nie przypomnę sobie, żeby kliknąć na nią znowu, w celu przeładowania strony, to już nigdy nie ujrzę tam favikonki. Muszę edytować zakładkę ręcznie za pomocą rozszerzenia. Horror. Nie wspominając o tym, że Fx sam szuka favikony metodą brute force. ;-)

Jak wiemy, otworzenie nowego taba za pomocą skrótu, menu powoduje ustawienie się fokusu w pasku adresu. Gdy z jakichś powodów Firefox musi pomyśleć, zanim otworzy tab, to nie zapisuje do pamięci tego co wpiszemy z klawiatury. W każdym normalnym programie gdy do pola tekstowego musi być wstawiony fokus, to zanim się to przydarzy, klepanie w klawiaturę zapisuje znaki, a potem są one umieszczane w tym polu. W Firefoksie nie.

Nie mam pojęcia czemu ta przeglądarka zapisuje do historii nieudane połączenia ze stronami. Walnę się, zrobię literówkę, firefox nie pokaże strony, ale mam dodatkową pozycję w liście rozwijalnej jak zacznę znowu pisać. Opisywałem kiedyś jak używam tych list, i Windows nie robi mi kuku, jak pomylę się we wpisywaniu ścieżki - pozycja do listy nie jest dodawana. Więc czemu?

Kliknięcie myszrolką powoduje otworzenie się strony w nowym tabie. Jak przeprowadzę tą akcję na rozwiniętych pięciopoziomowych zakładkach, to menu się chowa, a ja muszę znowu się przeklikiwać przez foldery. I nie pomoże tutaj opcja otwierania wszystkiego, chcę wybrać, dlatego klikam środkowym klawiszem, jasne?

Wszystkie błędy występują niezmiennie od wersji 1.0PR do aktualnej 1.0.7. Tak, na moim komputerze. Ale to nie są tylko moje herezje, o czym się przekonałem rozmawiając z ludźmi. Tak więc WFM nie jest żadną odpowiedzią na te problemy. Ach, znalazłoby się jeszcze więcej, ale już nie będę szukał na siłę.

38 komentarzy

Poprzednie newsy były raczej wypadkami przy pracy, teraz autentycznie chciałem coś zrobić na poważnie. Oto właśnie wyłączyłem style przez przeglądarkowe menu Widok i zamierzałem przewinąć stronę korzystając z klika myszrolką na stronie. Co zwykle skutkuje takim oto efektem i możliwością scrollowania strony przez ruchy samą myszką góra / dół. No ale coś poszło nie tak, twórcy liska zapewne w szale standardów zrobili ten obrazek jako część stylu no i nie ma. Wyłączyłem style i obrazka nie ma. Fakt, da się przewijać, lecz gdyby chociaż kursor przybrał postać pionowego resize'ra. Ale nie chce. To kolejny tyci błąd w architekturze liska, czy ja mam dzień na czepianie się? :D

8 komentarzy

Wszyscy kochają IE

12 października 2005

Co mnie dzisiaj rozwaliło na wykładach z wstępu do informatyki?

Wykład, temat: „Zastosowanie informatyki w życiu”. Wykładowca, wyluzowany trzydziestoparolatek w czarnych dżinsach z rękoma w ichnie kieszenie włożonymi, okularach i specyficznym humorem postanawia nam pokazać stronę wuwuwu, ilustrującą przykład. Jakież było moje zdziwienie połączone z wybuchem śmiechu, zrozumiałym tylko paru osobom na wykładzie, gdy profesor zminimalizował okienko prezentacji.

Kliknął menu Start, wszystko pięknie powiększone rzutnikiem ma się rozumieć, i zaczął przeglądać to menu (w stylu Windows XP). „Czy my tutaj mamy”, klik, zaznaczenie, klik, zaznaczenie, „jakąś”, klik, zaznaczenie, „przeglądarkę Internetu?”. Doszedł do góry listy najczęściej wybieranych aplikacji i zaczął iść z powrotem w dół, zrezygnowany. A czemu się śmiałem jak głupi?! :D

Na samej górze listy widniała ikonka Internet Explorera. :D

W końcu jednak otworzył feralny program, mówiąc nam, że w warunkach laboratoryjnych, pod ścisłym nadzorem może sobie na to pozwolić. „Tylko nie klikajcie w domu na wielkie niebieskie E, jeśli chcecie mieć komputer w jednym kawałku.

Już go lubię. :) Klawy gość, wykład prowadził leżąc na krześle, z nogami na biurku i klawiaturą na kolanach. :D

22 komentarze

Ktoś wie co to RSS?

10 października 2005

Bardzo mało osób. Nadchodzący IE7 ma szansę zmienić to diametralnie, między innymi przez dobry wybór ikonki dla RSS. Wiele osób pisze, że powinni się trzymać standardów - używać białych napisów XML albo RSS na pomarańczowym tle. Nie dość, że nie ma standardów dotyczących RSS (przez co mamy jeszcze ATOM) to taki skrót nikomu nic nie mówi.

Ja jestem za wersją piątą, chociaż trzecia jest także interesująca. Lecz piątka najlepiej wygląda w docelowym rozmiarze.

Spopularyzowanie RSS spowoduje spadek jego wartości biorąc pod uwagę ogół, masowe stanie się dodawanie reklam, masowe stanie się ich wycinanie przez wszelkiej maści blokery i nasze społeczeństwo stanie się jeszcze bardziej masowe. Nie jestem jednak za tym, żeby RSS pozostało technologią dla geeków.

25 komentarzy

Lepiej w literkach niż na kimś, co by się ktoś nawinął.

Oto właśnie rzucam mięsem, bo nowiutka Operka wykonuje mi losową ilość razy (zakres od 3 do 6 jak zauważyłem) skrypty, które mam dla dostępności ustawione na zdarzeniach. No co za kawałek złomu. ;/

Problemy sprawiał zapis addEventListener(evType, fn, true) - wartość true powodowała, że każde załadowanie (np.: obrazka) wywoływało akcję load; stąd powtórzenia. Wartość false eliminuje problem. Pozdrowienia dla Quirisa za podpowiedź i linki do strony opisującej problem i Bugzilli. Zarzuty pod adresem Opery wycofuję, głupim i tyle.

6 komentarzy

Informacje i hiperłącza

Blog o projektowaniu zgodnych ze standardami stron internetowych.

Praktyczne przykłady, sztuczki CSS, sposoby obchodzenia błędów przeglądarek, lekki i nieinwazyjny JavaScript, użyteczny design, dostępność i skrypty użytkownika.

RSS

Najciekawsze na Perfection or Vanity

Wpisy archiwalne

Archiwum miesięczne

Projekty

Jogger.pl Em Calculator

Blogroll

Dzięki!

Dodaj bloga do Technorati Favorites Dodaj bloga do Del.icio.us Blog należy do sieci 10przykazań.com