Perfection or Vanity

Project: Terminated

Blog nie jest już dalej prowadzony ani aktualizowany. Mimo tego, wpisy i komentarze są dalej dostępne. Możesz przeczytać pożegnalny wpis albo przejść do archiwum.

Dziękuję

20 stycznia 2008

  • Cztery dni temu minęła trzecia rocznica tego bloga.
  • Nawet tego nie zauważyłem.
  • Nie potrafię pisać pożegnalnych wpisów.
  • Nie chcę też aby atmosfera zrobiła się grobowa.
  • Dlatego jedyne co napiszę, to dziękuję.
  • Blogowa forma Perfection or Vanity przestała się sprawdzać.
  • Nie będę już tutaj nic pisał, archiwa pozostaną jednak otwarte.
  • Następny projekt skłania się ku formie np: Quirksmode.
  • I nie będzie pisany po polsku.
  • Znaleźć mnie można aktualnie w kilku zagranicznych serwisach.
  • Dziękuję Wam wszystkim za zainteresowanie i zaufanie.
  • A jest Was koło trzech tysięcy, co wprawia mnie niejednokrotnie w zakłopotanie.
  • Mam nadzieję, że Was nie zawiodłem – czasami zwyczajnie trzeba postawić jeden krok więcej.
  • Do zobaczenia. :)

Informacje i hiperłącza

Blog o projektowaniu zgodnych ze standardami stron internetowych.

Praktyczne przykłady, sztuczki CSS, sposoby obchodzenia błędów przeglądarek, lekki i nieinwazyjny JavaScript, użyteczny design, dostępność i skrypty użytkownika.

RSS

Informacje o wpisie

Napisał riddle 20 stycznia 2008 o 19:29

Kategorie: Jogger

Dodaj do:

Wpisy archiwalne

Archiwum miesięczne

Dzięki!

Dodaj bloga do Technorati Favorites Dodaj bloga do Del.icio.us Blog należy do sieci 10przykazań.com

  1. Dzięki. Zrobiłeś dużo dobrego ;-)

  2. Yup, też wielkie dzięki. ;)

  3. Szeregowy Riddle… Do odstrzału wystąp! :-P

  4. My też dziękujemy.
    <minuta-ciszy start="on" />

  5. Wróci ;-)

  6. Hmm. Nie wróci, bo zamknięcie nie było chwilą, tylko długim procesem do którego dochodziłem. Zresztą kto śledzi mojego Twittera, wie co mnie czeka w niedalekiej przyszłości. :-)

  7. 90% wraca, więc nie mów „hop”, Piotrze! :-)

  8. PoV nie będzie aktualizowany. Jak pisałem – dzięki za wszystko. :)

  9. Wróci ;-)
    [Będę powtarzał ^^. Nie zdziwiłbym się, jakby to było dopiero w 2009 czy coś. Ale wróci ;)].

    Niemniej dzięki i powodzenia na ‘nowej drodze życia’ ;)

  10. Czyli pod jakim adresem można Cie szukać w najbliższej przyszłości??

  11. Wielkie dzięki! Dużo cennych porad tu napisałeś :)

    A co do powrotu to PoV nie wróci ;) Myślę, że będzie nowy blog, po angielsku jak Riddle już się zadomowi w Australii ;)

  12. Było nie było twoja postać jest częścią polskiego Web 2.0. I nie chodzi tylko o bloga, bo to co się działo w sieci rok/dwa lata temu już nigdy nie wróci ;-)

    Pozdrów Amerykę ode mnie, bo nie wiem jak to zrobię, ale jeszcze w życiu zobaczę Grand Canyon State.

  13. Dzięki.

    <brawa>

  14. Cóż wszystko ma początek i koniec, ale porzucając PoV miej świadomość, że mimo wszystko zawiodłeś n% czytelników. Z drugiej strony dziękuję za niezliczoną ilość porad, tricków i rozwiązań, bo dzięki Tobie mogłem wiele się nauczyć.

    Jednocześnie :] powodzenia w nowych projektach, które na pewno będziemy obserwować.

    Pozdrawiam

  15. A czy offtopic.jogger.pl też umrze?

    W każdym razie dzięki i powodzenia.

  16. Tak, przestaję pisać publicznie po polsku (bywa). Frontend Joggera będę dalej klikał.

    Reod, USA? Chyba mi aż tak źle nie życzysz. ;)

  17. No cóż, szkoda… Z wielką chęcią czytałem wszystkie wpisy na tym blogu :>

  18. W jakim stopniu znikasz z joggerowego światka? Można się czasem spodziewać komentarzy na joggerze?

  19. Z joggerowego światka to ja nie znikam, lubię Was bardzo. ;) W sumie to nic się nie zmienia. Oprócz tego, że nie ma już nadziei „może riddle coś na bloga doda”. :)

  20. Jak to koniec?! :|

  21. Riddle, szkoda że przestajesz pisać w Ojczystym języku…

    Bądź co bądź jesteś (byłeś) jednym z nielicznych (i chyba najbardziej znanym), który traktował o problemach front-endów po polsku…

  22. Dzięki i powodzenia w tym, co tam dalej będziesz robił.

  23. No to powodzenia [tu wstaw pewien zwrot ;]

  24. Dzięki również. :) Czekam na to co będzie dalej i trzymam kciuki, żeby ci się udało. Powodzenia!

  25. Damn.

  26. no bywa. szkoda, bo czytałem z chęcią. tak czy siak, powodzenia dalej.

  27. Heh, no szkoda i tyle :P. Nic innego nie wymyślę.

  28. nie ma za co ;)
    fajnie było, trochę się tu nauczyłem

    powodzenia w przyszłości :]

  29. Szkoda… jeden z niewielu fachowych blogów o css i js.
    Powodzenia !

  30. Nawet nie wiesz ile pomysłów wziąłem od Ciebie w całej swojej karierze jako webdesigner ;)

  31. Dzięki i tobie za te masę ciekawostek i informacji :-) :lapka:

  32. A ja się cieszę:

    Od dawna myślałem o tym, że powinieneś pisać po angielsku.

    Tylko dlaczego wykluczać pisanie po polsku? przecież jest parę fajnych platform multijęzycznych – po przeróbkach WordPress (ale wiem, że nie lubisz), czy też cieplutki Drupal 6.0 – bardzo fajnie ma zrobioną wielojęzyczność i ma piękny, czysty kod zgodny ze standardami ;-P

    Z niecierpliwością czekam na nowy projekt.

    BTW – to zabawne, że wspominasz domenę QuirksMode (domena cudo, nie? :D) bo ilekroć tam wstępowałem to myślałem, że idealnie by pasowała na twojego bloga, hahaha.

    Czekam więc na nową stronę i powodzenia.

  33. Szkoda, powodzenia. ;)

  34. [*] Wpisujcie miasta!!!!111oneone

  35. Londyn!!111~

  36. No cóż, szkoda. Wiele można było się dzięki Twoim wpisom nauczyć. Powiadom nas o swoim nowym miejscu, w którym będziesz pisać.

  37. bedziemy tesknic ;) czekam na wiesci o projektach po angielsku ;>

  38. jerryornot 38 21 stycznia 2008, 00:04

    [’] [’] [’] [’] [’]

    R.I.P.

  39. Riddle, a pamiętam cię, tak dawno jak pierwszy raz zakładałeś jeszcze swojego starego joggera z tym pierwszym szablonem w tabelkach. Wtedy jeszcze się dobrze znaliśmy i rozmawialiśmy ze sobą na Jabberze…

    Patrz jak to zleciało, zawsze Cię czytałem, a tu taki klops :/

  40. Aż zachciało mi się zacytować Palpatine z Family Guy: something, something, something daaaarkkk siiiideee..

    Jednak wejście na zawodową drogę dystansuje do blogowania i otwiera oczy na nowe możliwości, witamy po drugiej stronie księżyca i życzę dalszego rozwoju wewnętrznego jak i zawodowego.

  41. hej, szkoda trochę. Rozumiem potrzebę pisania po angielsku, ale żeby tak definitywnie odżegnywać się od polskiego? Tak czy inaczej powodzenia w nowych przedsięwzięciach. A może raczej powinienem napisać „good luck”...

  42. Trzym się Riddle! Wpadałem tu często nawet jeśli niezbyt kumałem, o czym tu się pisze :)

  43. Szkoda. Powodzenia, ale szkoda :|

  44. :(

  45. Rezygnujesz z języka polskiego?
    Normalnie przykro mi się robi…

  46. Livio ja miałem takie samo odczucie.

    riddle z tego całego posta jedynie to co mnie najbardziej poruszyło to właśnie to, że rezygnujesz z j. polskiego. No chyba, że planujesz przyszłe życie poza granicami naszego kraju, to w takim razie mogę to zrozumieć.

  47. Myślałem, że rocznicę będziemy świętować, a tu klops. Ja w takim razie też dziękuję, trzymaj się ;].

  48. Castus: Tak, planuję

  49. Ech… sam chętnie bym tam poleciał... :-)

  50. Cóż, szkoda, było fajnie :).
    Podasz przynajmniej adres nowego bloga po angielsku, hę?

  51. Ludzie! Przecież Riddle nie umiera!

    Odchodzi, przestaje pisać po polsku – nie przestaje pisać w ogóle. Poza tym kontakt każdy może zatrzymać. I jestem pewna, że w razie jakiegoś problemu nikogo nie oleje i pomoże. W końcu „lubi nas bardzo” ;-)

    Riddle, powodzenia!

  52. Ledwo zacząłem przedwczoraj czytać a tu zamykają.. ^^
    Ale skoro już.. to możesz dodać taką funkcjonalność jak „czytaj od początku”. Tak, aby chcącego usera przerzuciło na pierwszą stroną listy wpisów.
    Tak średni to się czyta jak często robisz odnośniki „do czegoś”. I tak naprawdę po przeczytaniu 20 wpisów i wpisów do których są odniesienia to nie wiem czy ja już jestem w połowie czytania w 20% czy w 2%..

    btw. Skoro już nic nie dodasz to ten post („Border-style: dotted a przeglądarki”) o tutaj (http://perfectionorvanity.com/startid/190395) powinien być jako ostatni i rozjeżdża się strona pod FF.

  53. add do posta wyżej, w IE 7.0 strona wyświetla się poprawnie oprócz tego paska, że wykryłeś, że używam niedobrej przeglądarki :D
    Pod Operą 9.25 problem ten sam co w FF.

  54. To może ja? ;)

    elon: na POV jest coś takiego jak archiwum miesięczne – wchodzisz, wciskasz się w ostatni miesiąc i czytasz notki od dołu. Potem możesz kolejno miesiącami, albo na dole linki do poprzedniego wpisu.

  55. I tak zostawiam w feeda w GReader :) z myślą, że kiedyś coś jeszcze napiszesz

  56. Szczerze ? Szczerze ?!!
    Jak mogłeś....

  57. Tak przed chwilą nadrobiłem wiadomości w czytniku i pomyślałem sobie, że skoro ostatnio i tak coraz rzadziej pisałeś, to można było odejść z hukiem… Np. „Hej, tu dziewczyna Riddla, dość się już facet napisał, zamykam, całuski!! :*” i przez okno ;-)

  58. No, szkoda. Tylko że blog o takiej tematyce będzie miał ogromną konkurencję, mam nadzieję że o tym wiesz. Będę czekał aż się zadomowisz, bo po angielsku będę Ciebie i tak z chęcią czytał.

  59. Ja się tylko zastanawiam, dlaczego wszyscy kiedyś mocno jechali na Riddle’a, a teraz żałują jego odejścia ;).

  60. Jeśli nie będziesz pisał dalej spalimy Ci dom, zgwałcimy ojca Twojego kumpla i to na oczach kumpeli! :D

    A tak poważnie to naprawdę szkoda, dobrze że nie masz zamiaru likwidować bloga, bo to naprawdę spora i często przydatna baza specjalistycznych danych :)

  61. Paweł Ciupak: "nie filozuj" (; . Piechuła: gwałt? Mów za siebie :> .

  62. Adam Plona 62 21 stycznia 2008, 20:32

    Trzymaj się. Powodzenia na nowej drodze. C’est la vie! :)

  63. wrrr… silence! i kill you! kiedy mówi że nie wróci to nie wróci:)

  64. @Livio: Poczucie humoru?

  65. @Piechuła: to bynajmniej nie było zabawne…

  66. Na tego bloga „wpadłem” na dwa wpisy przed jego zamknięciem, ale przeczytałem całego. Bardzo solidnie. Skoda, ale rozumiem, że nie można się samemu szufladkować na życie całe w jeden projekt. Życzę szczęścia w następnych.

  67. Brawo! Gdy przychodzi właściwy moment trzeba umieć coś zakończyć, by jednocześnie móc postawić kolejny krok. Mimo wszystko szkoda, że nie pojawi się już żadna nowa notka.

  68. Ha! Śledziłem sobie czasem tego bloga i widzę, że miało być perfection a wyszło vanity 8=>

    Ale możecie zapewnić temu blogowi nieśmiertelność!

    Za każdym razem jak z czegoś rezygnujecie to dodawajcie wpis w komentarzu do tego „ostatniego postu”. To Was wzmocni w samoświadomości decyzji ;P

  69. Powodzenia (eh, teraz sobie uświadomiłam, że jestem uzależniona od Twojego pisania na tym blogu… szkoda, ale życzę powodzenia :) ).

  70. Ten blog to kawał dobrej roboty Piotrze. Dziękuję Ci za wszystkie rady i pomoc w zmianie spojrzenia na tworzenie www. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

  71. zx: Zauważyłem taką możliwość. Ale brak jej opcji następny. Właśnie dlatego napisałem, że miło by było :)

  72. Rezygnujesz z pisania po polsku tylko dlatego, że rozpoczynasz karierę zagraniczną... To chyba dość jednoznacznie wskazuje na to, że jedynym Twoim celem od początku do końca był lans, prawda?

  73. @satorian: dlaczego od razu lasns? Chociaż mi też wydaje się to troche niezrozumiałe, żeby tak od razu zamykać bloga. Notki mogą pojawiać się przecież nieregularnie, ale to zawsze coś, byłyby przynajmniej dopracowane :). No nie wiem, choć jak dla mnie >lans< to nieodpowiednie słowo :P

  74. @KeL: „lans” to przecież nic złego, większość blogów technicznych to lanserzy czystej wody. Ludzi, którzy oprócz tego biorą się za jakieś ambitniejsze medium (druk, wykłady itp.) jest niewielu (aczkolwiek są).

    Ale lans nie przesądza w żaden sposób o przydatności. To motywacja równie dobra jak każda inna. Lans, pieniądze, altruizm… nieważne „dlaczego”, ważne „z jakim skutkiem”.

    Szkoda, że Riddle rezygnuje, ale z drugiej strony czas nie jest z gumy. Kto wie, może niedługo i z Twittera wyrośnie ;)

  75. Riddle, zmieniłeś naprawdę wiele. My również dziękujemy. Do zobaczenia gdzieś, kiedyś w sieci.

  76. Snoby też muszą istnieć na tym świecie, bez kontrastu byłoby nudno.. ;)

  77. Aj tam, „snoby” ;)

    Jeśli masz jakieś umiejętności, to często zostaje Ci wybór tylko między snobowaniem, siedzeniem cicho lub fałszywą skromnością. Snobowanie nie jest najgorsze w takim zestawieniu, IMO :)

  78. WstydSiePodpisać 78 22 stycznia 2008, 18:18

    Snobizm jest naturalny i zdrowy.. oczywiście jak są podstawy do tego.
    Fajnie, że chcesz jechać, fajnie, że Sydney, ale co z Polską? kto będzie pracował na emerytów, jaki los czeka tych, którzy zostają? nie chciałbyś założyć rodzinę z jakąś Polką? (zakładając, że na razie nikogo nie masz i że wyjeżdżasz na stałe i tam założysz rodzinę z jakąś Australijką). Nie boisz się, że będziesz się tam czuł zagubiony? obca kultura, inny świat, Ty też będziesz dla nich obcy. taka decyzja chyba jest trudna.. a Polska nie jest taka zła. Tam są okrutne i jadowite pająki, węże itp.

    Człowieku, nie pasujesz tam, to się może wydawać trendi i dżezji i krejzi i kul, mieszkać w takim mieście ale Twoje miejsce jest w Polsce, opiekować się rodzicami, którzy nie zawsze będą w dobrej kondycji. Pamiętaj, że masz dług wobec Ojczyzny! Poczuj ducha Polski!

    i ogólnie czuwaj, wróg jest blisko.. (co człowiek pisze po tym goa z twittera :p)

    PS. to koło Australii tego przyrodnika płaszczka załatwiła? (no ten z Animal Planet :p), on był rdzenny a i tak go załatwili

  79. @WstydSiePodpisać: Ja się mu nie dziwię. Też nie chcę mieszkać w Polsce. Niedość, że zimno, mało płacą, duże opóźnienie z otrzymywaniem nowinek technologicznych, trudność z dostępem do nowo wydanej literatury technicznej itp. W ogóle w Polsce pociągi to masakra. Brudne, rozwalone, lepią się ;/, a na Zachodzie to pełna kultura. W sumie wachałbym się co do Australi właśnie ze względu na te pająki i węże. Ale np. California lub inny w miare ciepły anglojęzczyny kraj to moje miesce docelowe na życie ;)

  80. Riddle szybko się asymiluje. Jeszcze nie wyjechał, a już polskiego zapomina.

  81. kiero: w Stanach masz również różnego typu stworzenia jadowite i każdy ma swojego psychiatrę, łącznie z psychiatrami.

    Jeśli chodzi o lans – kaman, bądźmy dorośli, altruizm jest fajny kiedy jest co włożyć do garnka. Poza tym, kto się nie rozwija, ten się cofa. Im więcej wiesz, tym więcej chcesz wiedzieć – aż dochodzisz do momentu, kiedy w lokalnej piaskownicy zna cię każdy, traktuje jak pół-boga i nawet nie śmie kwestionować twoich wypowiedzi. Znak to, że czas zmienić piaskownicę.

    Australię kiedyś rozważałem ze względu na jeden czynnik stresogenny mniej – brak rządu. Zresztą, uważam, że każdy powinien choć na jakiś czas wyjechać i zobaczyć, że jednak można żyć i pracować inaczej.

  82. Dzięki Riddle :)

  83. nbw: Psychologa, nie psychiatrę...

    Riddle, dzięki za (często) ciekawe wpisy.

  84. Australia jest OK, łatwo się tam przeprowadzić (system punktowy), ale dziwię się, że taki geek jak Riddle chce jechać do takiej dziury. Ceny zabawek są tam chyba jeszcze wyższe niż w Europie, nie wspominając o dostępności.

    Jadowite stwory nie rzucają się specjalnie w oczy jeśli mieszkasz w metropolii. Polaków też sporo, i to różnych generacji. Całkiem tanie domy. Dobre miejsce do życia, ale…

    Riddle, jak już lecisz tak daleko, to nie lepiej jednak do Stanów? Przyjaźniejsze geekom (IMO drugie po Japonii miejsce na świecie), o wiele wiele bogatszy rynek pracy, lepsze perspektywy, zarąbiste uczelnie…

    No ale hej, powodzenia! :)

  85. …i faszystowski rząd. ;)

    A na serio to dzięki, Tobie i wszystkim. :)

  86. Ale pod tym faszystowskim rządem działa i rozwija się np. Apple, Microsoft czy Google… iPody, iPhony czy inne takie miałbyś najszybciej i najtaniej… ;)

    Zresztą, co tu planować. Młody jesteś, leć, zbieraj doświadczenia. Podróżuj nim zaczniesz zapuszczać korzenie. A czy potem wylądujesz w Chinach, Australii, USA czy Europie to już drugorzędna sprawa. Grunt, żebyś robił to co lubisz i żył tak jak lubisz. Pokaż im, że najlepszymi fachowcami są Polacy :)

  87. Pokaż im, że najlepszymi fachowcami są Polacy :)

    W takim razie nie mam nic przeciwko, by Riddle uciekał. Mogę nawet pokusić się o

    A idź w cholerę!

    jeśli tylko inni zobaczą, że Polak potrafi nie tylko coś spier-tego...

  88. Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
    Niepokonanym
    Wśród tandety lśniąc jak diament
    Być zagadką, której nikt
    Nie zdąży zgadnąć nim minie czas

    ,,Dozo” Riddle ;)

  89. Co tu dużo kryć – to smutna informacja ale z niecierpliwością czekam na Twój nowy projekt.

  90. A ja nieżałuję.
    Wiadomo, że Riddle ma kompleks Patrysa, a poza tym skończył się na „Kill ‘em All”.

  91. Riddle zrobił kawał dobrej roboty dla naszej sceny www. Jego oryginalne pomysły i stanowcze podejście do standardów sieciowych motywowały mnie do większego wysiłku. Mamy teraz wzór jak można stworzyć coś z niczego i ciągle to rozwijać. Skorzystajmy wszyscy z tego co dał nam Riddle, niech jego wiedza i doświadczenia będą dla wszystkich inspiracją.

    Osobiście wierzę, że Riddle będzie dalej zajmował się, tym co kocha.

    Życzę powodzenia.

  92. Hm, no szkoda, ale może mnie to zmobilizuje do gorliwszej nauki angielskiego ;)

    A teraz takie praktyczniejsze pytanie – co z domeną perfectionorvanity.com? Będzie ci się chciało ją utrzymywać? W końcu to zawsze jakiś wydatek, nie? ;)

  93. Fiu fiuu – się porobiło.
    Życzę najlepszego cokolwiek planujesz :) i dzięki, że zostawiasz archiwum ;-)

  94. No cóż....
    Dzięki za wszystkie ciekawostki i porady.

    Powodzenia :)

  95. Wielka szkoda, zawsze można było uzyskać bardzo dużo pomocnych informacji z tego bloga.
    Dzięki za wszystkie porady ;)

  96. Blog naprawdę super… Szkoda tylko tego, że ludzie teraz wstydzą się pisać w ojczystym języku… ale cóż zapomina wół jak cielęciem był i odcina się od reszty… a może lepiej nazwać to ucieczką? Naprawdę straszna szkoda…

  97. @Melon: to nie wstyd ani ucieczka, tylko IMO zwykły brak czasu. Angielski blog dotrze do takich mas ludzi, o których polski jogger może tylko pomarzyć. A na prowadzenie dodatkowo wersji polskiej pewnie zabraknie czasu.

  98. Do zobaczenia

  99. Pozdrowienia riddle. :-)

  100. Witam, treść spoza tematyki aktualizacji u góry, ale nie widzę tutaj żadnej bramki kontaktowej – a szkoda.

    Ostatnio pomagaliśmy userowi Slou z modyfikacją jednej z części forum. Dziś sprawdzając czy ww. user poprawnie wprowadził zmiany patrzę i widzę tematy, które już gdzieś widziałem – http://e-designstudio.ovh.org/forum/viewtopic.php?t=12

    Brakuje tylko dopisku, kto to w końcu napisał.

  101. @TD: Tam przy zdjęciu autora jest link do jego strony domowej i na niej masz metody kontaktu z Piotrem.

  102. Co do Australii a USA, to oczywista że Australia, piękniejsze kobiety :devil:

  103. To i ja życzę powodzenia. Australia, strasznie daleko, ale i zupełnie inne życie. Tylko nie Sydney Riddle (strasznie drogo i ciasno), to Melbourne jest najbardziej przyjaznym miastem świata ;)

  104. Riddle świetnie to ująłeś (z tym kolejnym krokiem)- Twoja migracja to kolejny dowód na to, że w tym kraju coś się musi zmianić – a zmieni się, bo osoby nadzwyczajne (nie chciałbym używać słowa wybitne) emigrują – to zmienia stosunki na rynku pracy. Inna sprawa, że wiele osób wybitnych nie poniosło kosztów swojego (samo)wykształcenia. Mam szczególnie na myśli programistów – wszyscy jesteśmy obcykani we wszystkich możliwych narzędziach, znamy szeroki horyzont – wszystko dzięki wszechobecnemu jeszcze kilka lat temu dostępowi do kopii. A co może nie? Ja w szkole średniej miesiącami „bawiłem się” np. 3d studio.

  105. Gdy dotrzesz już na miejsce podziel się z nami odczuciami i wrażeniami. Skoro zdecydowałeś się właśnie na Australię, musi być jakiś konkretny powód, praca?
    Powodzenia w życiu zawodowym i prywatnym.

  106. Kiedy konkretnie się przenosisz, już wiadomo?

  107. piotr potera 107 28 lutego 2008, 00:38

    Za kazdym razem, jak zagladam na twojego bloga cos mnie zaskakuje, no ale tym razem, to przesadziles. Szkoda… ale z drugiej strony Cie rozumiem i dolaczam sie do zyczen nbw.

  108. wow. braaawoooo!

  109. Pietras 109 29 marca 2008, 00:41

    W związku z nowym postem na ‘nieaktualizowanym’ blogu chciałbym spytać, dlaczego jesteś frajerem, który usuwa faktycznie słuszne komentarze. Czyżby okazało się, że kraina kangurów nie stoi otworem przed boskim koderem? :)
    Sorki, bez obrazy – ale nie zachowuj sie jak dzidzia.

  110. Pietras, jaki jest Twój problem? Te spekulacje nie są moim wymysłem, nawet nie zamierzam ich komentować. Nowy post był ogłoszeniem, spełnił swoją rolę i poszedł do kosza. Nie podoba się – Internet stoi otworem.

    Praktycznie powinienem zamknąć komentarze, ale nie każdy czyta strony przez RSS. Nie jest to powód do infantylnego zaczepiania.

  111. Grunt, że można wciąż czytać :) Sporo tego, wydaj książkę ;)
    Ciao

  112. Witaj, oglądałem Twoją stronę tyle razy i cały czas nie mogę wyjść z podziwu.
    Jak Ty to robisz ;) Dzięki za wszystkie porady – są świetne. Pozdro

  113. DeXTeD 113 09 maja 2008, 23:06

    Ja tez tylko Podziękuję.
    Powodzenia!

Dodaj komentarz

Do formatowania komentarzy używaj Textile (HTML nie działa). Szczególnie jeśli wklejasz większe fragmenty kodu. W razie niepewności użyj podglądu komentarza.

Wypowiedzi obraźliwe, infantylne oraz nie na temat będą moderowane – pisząc postaraj się zwiększyć wartość dyskusji.

Komentarze nie służą do wysyłania wiadomości albo informowania o błędach, itd. Chcesz coś mi napisać – skontaktuj się.