Ręce precz od stylowania formularzy
10 października 2006

Grafiku! Wyobraź sobie, że projektujesz serwis internetowy. Być może nawet teraz to robisz. Są w nim formularze - jakże by miało ich nie być - pola tekstowe jedno i wielolinijkowe. Pola wyboru jedno i wielokrotnego, rozwijalne listy, pola uploadu plików oraz cała masa przycisków. Masz zestaw wytycznych w postaci wireframes i zabierasz się do ich rysowania w najnowszym Photoshopie / Fireworksie.
Stop.
Nawet niech ci przez myśl nie przyjdzie rysować je pod design strony. Kolorowe obwódki, tak modne teraz delikatne zaokrąglenia - won! Rozwijalne listy z ładnymi trójkącikami po prawej stronie - oo nie. Niestandardowe czekboksy, pola radio z ładniutkimi zaznaczeniami - nawet mnie nie denerwuj.
Już ci mówię czemu. Przez swoje fanaberie stwarzasz ogromne problemy zespołowi wprowadzającemu twoje wizje w życie. Przez chęć artystycznego wyrażenia się i kompletne niezrozumienie zasad działania HTML i CSS powodujesz, że ktoś kogoś tu zaraz rozszarpie.
Parę informacji dla ciebie:
- Kolor obramowania
- …da się zmienić tylko w niektórych przeglądarkach. Explorer 6 nie zastosuje takiego stylu do listy rozwijalnej. Jeśli nadajesz z góry styl dla
input(bez klasowania bądź korzystania z selektorów atrybutów) to Opera obramuje także czekboksy i radiobuttony. - Dopełnienie zwane paddingiem
- …da się zmienić tylko w niektórych przeglądarkach. Explorer 6 nie zrobi nic z listą rozwijalną. Opera 8.x nie zastosuje paddingu nigdzie.
- Kolor / obrazek tła
- …da się zmienić tylko w niektórych przeglądarkach.
- Podsumowując…
- Tylko w niektórych przeglądarkach
Liznąłeś co nieco HTML-a i z dumą twierdzisz, że można otoczyć kontrolkę divem i nadać mu styl, ukrywając styl pola? Odpal dzieło w Safari i podziwiaj piękne MacOS-owe widgety otoczone jakimś kolorowym obramowaniem, jeśli „lekki i semantyczny dokument” nic ci nie mówi.
Żądasz od zespołu wynalezienia od nowa koła za pomocą NiceForms? Dostępność spada, a ty i tak będziesz flugał, bo skrypt nie jest doskonały. No i wyobraź sobie tylko swoją minę na wieść, że pola uploadu plików nie da się dotknąć niczym, ani CSS-em ani JavaScriptem.
- Co ty na to?
- Co zobaczą ludzie z CSSem a bez obrazków?
- Co się stanie, jeśli na jakiejś przeglądarce taki kod wywali wszystko z hukiem?
Jesteś gotów wziąc za to odpowiedzialność?
Odpowiedź na te problemy jest prosta - daj se spokój. Możliwe, że na 80% szefów zrobisz wrażenie projektując delikatne interfejsy formularzy. Ale sieć rządzi się swoimi prawami. Nie wahaj się wykonać cudnego czekboksa dla designu aplikacji desktopowej. Ale nie ruszaj stylu formularzy WWW, nie teraz i najpewniej nie przez następną dekadę.
Pamiętaj także o jednym - większość użytkowników Internetu to zwyczajni ludzie. Przyzwyczajeni do wyglądu przycisków i pól tekstowych, które w większości wyglądają tak samo w całym systemie. Jeśli człowiek czuje potrzebę zmienić wygląd widgetów swojego desktopu - zrobi to. Nie rób tego na siłę. Nie czuj się zobligowany do zmiecenia go z powierzchni ziemii wspaniałym formularzem jakiego jeszcze nie widział - skup się na użyteczności tego co rysujesz, a nie na fajerwerkach.
Jeśli nadal nie wiesz o czym mówię - realne wsparcie dla twoich magic skills w PS-ie spowoduje wzrost budżetu projektu, bądź jeśli to tak nie działa w miejscu gdzie pracujesz, wzrost irytacji i „odwalenie” twojego wysublimowanego projektu byle jak. Im szybciej przywykniesz, że wygląd formularzy nie leży w zasięgu twoich rąk tym lepiej.
Chyba, że należysz do tych twardogłowych, którzy podmieniliby także kursor myszy oraz paski przewijania z boku strony w celu nadania stronie bombastycznego designu.
Słowa te adresuję do nadgorliwych projektantów oraz do siebie - patrz wyszukiwarka po prawej.
Na zakończenie
Dodam także (korzystając z zasady, że 75% ludzi komentuje tylko ostatni akapit tekstu), że treść postu tyczy się dużych serwisów korzystających z wszystkich typów pól. Jeśli projektujesz bloga albo mini stronkę z jednym input type="text", powyższe kazanie nie jest skierowane do ciebie.


