Wpisy o standardach sieciowych i ciekawostkach a przeglądarki
08 czerwca 2006
Chciałbym zakomunikować większemu gronu czytelników pewną sprawę. Od dość dawna umieszczam na blogu artykuły pokazujące jak osiągnąć różne rzeczy za pomocą HTML i stylów CSS. Czasem do tego dochodzi JavaScript. Są to typowe poradniki krok po kroku, tutoriale jak kto woli, prowadzące do efektu, który moim zdaniem jest ciekawy i warty wspomnienia.
Umieszczam też tutaj posty prezentujące teoretyczne podstawy standardów sieciowych - przykładami mogą być artykuły o centrowaniu, egzotycznych display, listach definicji, etc.
Jeśli jeszcze tego nie widać - te dwa typy artykułów / postów różnią się. W drugim przedstawiam skondensowane zasady pisania stron, czasami się mylę, ale mogą być one zasadniczo wykorzystywane do nauki.
Pierwszy typ postów ma natomiast charakter nieoficjalny. Są to najczęściej przygody z CSS, pewne interesujące efekty różnych działań, warte zanotowania na blogu. Zapiski, które coś mi dają i być może dają coś innym. Do tej kategorii można zaliczyć opisy tworzenia ukrywaczy spoilerów (notabene niedziałających już tak jak chciałem), przypisów dolnych, mapki obrazów w CSS albo nieszczęsnego numerowania z prawej strony.
Nie będą one działały wszędzie, chyba że jest to dość pospolity „problem”. Nie jest moim zamiarem ślęczeć nad nimi parę tygodni i poprawiać dla każdej ważniejszej przeglądarki. Jest to elektroniczny notatnik, nie pozwalający zagubić się myślom i pewnym kawałkom kodu. Nie obchodzi mnie czy przykłady z tych zabaw CSS działają w przeglądarkach z granicy błędu statystycznego albo tych które inaczej interpretują pewne standardy. Nie w tym rzecz po prostu. Staram się, aby każdy proof-of-concept był użyteczny w jakimś stopniu i działał przynajmniej na Firefoksie i Explorerze (wykorzystuję komentarze warunkowe).
Podczas zwyczajnej pracy nie będę męczył się aby odtworzyć skomplikowany układ na wszystkich ważniejszych przeglądarkach, zastosuję uproszczenie z niższej półki. Tutaj jednak nie przejmuję się Operą, Konquerorem albo Safari. I nie będę - piszę coś dla siebie, a jeśli skorzysta na tym inna osoba, to dobrze. Może też skorzysta poprawiając moje rozumowanie. Jeśli da się w racjonalnych przedziałach czasowych poprawić coś dla innych przeglądarek w imię standardów - okej, nie jestem nastawiony negatywnie, o ile rozwiązanie nie wykracza poza założenia z wpisu. Proszę jednak nie wymagać ode mnie działających wszędzie przykładów kodu, pisanych z nudy albo dla satysfakcji bądź przyjemności. Chyba, że ktoś zechce mi zapłacić.
Polemika z wpisami o charakterze hobbystycznym, bądź wręcz wypominanie dyskryminacji, wartej zgłoszenia do Osiołków, jest brakiem zrozumienia dla tego co ja tutaj publikuję. I nie spotka się z moim zrozumieniem także.


