Perfection or Vanity

Project: Terminated

Blog nie jest już dalej prowadzony ani aktualizowany. Mimo tego, wpisy i komentarze są dalej dostępne. Możesz przeczytać pożegnalny wpis albo przejść do archiwum.

Jak piszesz swój kod?

17 maja 2006

Pytanie to było zadawane już setki razy, odpowiadane także wiele, ale nadal nie wiem czy sposób w jaki piszę strony jest okej. Polegam bowiem na szablonowaniu - mam w jednym miejscu listę nagłówków: doctype (jeszcze nie zwariowałem, żeby się ich na pamięć uczyć), html z namespace, head z title, tagami meta oraz linkami do stylów. Jak potrzeba kopiuję całość i wklejam do żądanego dokumentu.

Mój edytor tekstowy nie jest dziełem sztuki jeśli chodzi o uzupełnianie kodu, ale nie jest też całkiem drętwy. Potrafi zamykać tagi (dowolne, czyli także XML-owe). Co by mnie naprawdę ucieszyło to zestaw funkcji jakie posiada MacOS-owy TextMate. Trzeba zobaczyć te animacje i filmy prezentujące jego możliwości, gosh! Skakanie tabulatorem po atrybutach, komórkach tabelki, uzupełnianie tagów według szablonów (przykładowo gdy piszę <a to uzupełnia mi href="" albo class="" jak chcę i wstawia kursor w pierwszy atrybut).

I wtedy można się pokusić o ręczne pisanie kodu, które nie męczy. Na razie czuję się lekko zmęczony po klikaniu struktury dłuższego dokumentu. Tak psychicznie, że można było szybciej i już robić coś innego. Oczywiście dzięki temu panuję nad wszystkim, znam dokument na wskroś - każdy element jest na swoim miejscu, bo tego chcę. Tak samo robię z CSS i tak samo przydałoby mi się podpowiadanie właściwości. Bo ile razy z rzędu może cieszyć kodera pisanie background-image?

Marcin Badurowicz opublikował dzisiaj wczoraj post o nowym progamie Microsoftu - Microsoft Expression Web Designer. Po przeczytaniu zastanowiłem się czy oby na pewno dobrze robię wybierając lekkie rozwiązania. Te tak zwane kobyły zawsze kojarzyły mi się z trybem What You See Is What You Get oraz niedzielnymi klikaczami stron IE-only w Front Page. Dreamweaver? Ok, słyszałem że postępy w ostatnich wersjach są ogromne, aplikacja została przeprogramowana dla maksymalnej zgodności ze standardami, dla ułatwień dostępu i tak dalej - tylko, że dla mnie to nadal jest jakiś WYSIWYG, strata czasu i RAM-u.

Do pisania tagów w postach na blog wykorzystuję mini edytorek w postaci wtyczki do Konnekta - wrapowanie, wstawianie gotowych struktur czy linkowanie do obrazków oraz stron. Strony internetowe piszę ręcznie - HTML tag po tagu i CSS z JavaScriptem. Ciekawi mnie tylko ile czasu mógłbym zaoszczędzić używając czegoś potężniejszego - i wreszcie czy na obecnym etapie jest mi to potrzebne.

Informacje i hiperłącza

Blog o projektowaniu zgodnych ze standardami stron internetowych.

Praktyczne przykłady, sztuczki CSS, sposoby obchodzenia błędów przeglądarek, lekki i nieinwazyjny JavaScript, użyteczny design, dostępność i skrypty użytkownika.

RSS

Informacje o wpisie

Napisał riddle 17 maja 2006 o 19:26

Kategorie: HTML & Semantyka

Dodaj do:

Wpisy archiwalne

Archiwum miesięczne

Dzięki!

Dodaj bloga do Technorati Favorites Dodaj bloga do Del.icio.us Blog należy do sieci 10przykazań.com

  1. Ja sam od dłuższego czasu korzystam z Dreamwaevera i bardzo go sobię chwale. Nie używam wogólę trybu WYSIWYG. A do kodzenia w PHP stosuje PHP Designer 2006 ;)

  2. Dzisiaj? "maj 16, 2006, godzina 18:50". Napisałem wczoraj ;-)

    Ja sam, jako, że jeszcze się dokładnie MS EWD nie bawiłem (zresztą mam go od wczoraj), używam do tworzenia kodu programu, który jedyne co robi to koloruje kod. Nic więcej. Zero szablonów. DOCTYPE, namespace i kawałek <head> kopiuję z innych tworzonych stron po prostu. Zaleta programu jest taka, że startuje błyskawicznie :-)

  3. Trafna uwaga! :) Po prostu mnie w sieci cały dzień nie było z powodu problemów z LAN-em. ;)

  4. Ja tam używam najprostszego gEdita... DOCTYPE mam w snippetach, ale jednak wykułem się go na pamięć ;-)

    Dlaczego? Dlatego, że kiedy robiłem stronę na informatyce, zapałałem nagle chęcią użycia DOCTYPE, choć informatyk zdaje się, że nie wie o istnieniu czegoś takiego ;-) A więc lecę po sieci, oczywiście artykuł Zeldmana o DOCTYPE'ach, zaznaczam, Ctrl+C, Ctrl+V, zamykam przeglądarkę (IE oczywiście!), patrzę, nauczyciel stoi za mną i mówi, że nie wolno oszukiwać. I co dostałem?

    Dobra, nie rozpaczam. To tylko taka anegdotka, niestety autentyk jak nic ;-)

    /OT

  5. A ja piszę ręcznie. Już z 6 lat, 7. Kiedyś EditPlus, od trzech lat [g]Vim. Od niedawna próbuję swoich sił z Eclipse.
    W Vimie jest o tyle dobrze, ze background piszę tylko raz - później już tylko bac[ctrl+p] i mam background :)

    Ogólnie nie przeszkadza mi w kółko klepanie kodu ręcznie, przyzwyczaiłem się. Poza tym - mój kod musi wyglądać ładnie (vide: http://urzenia.net/?p=264), a automaty róźnie do tego podchodzą :)

  6. Fipaj: i to jest właśnie błąd sposobu nauczania w szkołach. Męczą wkuwaniem (za moich czasów przynajmniej) poleceń dos'a na pamięć i innych tego typu bzdur zamiast nauczyć korzystania z odpowiednich narzędzi (np. total, norton commander). Zniechęca to do nauki. Moim zdaniem wystarczy znac podstawowe polecenia, wiedzieć gdzie leżą manuale i potrafić posługiwać się porządnymi narzędziami. Nie przesadzajmy, nie zaskoczy nas przecież nagle sytuacja gdzie zostajemy jedynie z DOS'em i Notepadem pod ręką. To nie film o Mcgyverze :) Takie jest moje zdanie i od lat mnie nic takiego nie zaskoczyło a ile czasu zaoszczędziłem :)

  7. Darzygniew 7 17 maja 2006, 21:50

    Do wszystkiego można się przyzwyczaić. Nawet Quantę (Plus) zaczynam doceniać, choć kiedyś wydawała mi się okropna...

  8. Widzieliście Quantę z KDE? Piękny edytor. Uzupełnia CSS jak czarodziej. Szkoda, że nie da się tego odpalić na windzie.

  9. Polecam Eclipse z dodatkiem PHPEclipse. Jak na Javę szybka aplikacja z ogromnymi możliwościami.

    @Piotr Możemy prosić o nazwę?

  10. Michał 10 17 maja 2006, 23:16

    Od niedawna tez zacząłem używać n++ prosty i szybki i ładnie 'składa' tagi ... brakuje mi w nim jednego rozwiązania z Dreamweavera - menadżer projektów - świetna sprawa nie muszę latać po katalogach przez explorer ew tc - wyświetla ładne drzewko, wbudowany menadżer ftp klik put i plik na ftpie - bardzo ułatwia prace przy dużych projektach:-)

  11. Riddle, mnie kiedyś też zmęczyło ręczne klikanie wciąż tych samych tagów i ich właściwości. Przerobiłem dziesiątki edytorów i padło na nasz rodzimy produkt który powalił na łopatki konkurencję. Kurczowo trzymałem się freewarów i open source (do dzis jestem maniakiem zamienników) ale tutaj popuściłem. Warto zainwestować te parę dosłownie złotych jeśli na codzień dłubie się coś więcej niż "Hello world" :)
    Pod ctrl+spacja czeka zawsze gotowa do akcji lista poleceń czy wartości dobierana inteligentnie do danego tagu . Wsparcie dla (X)HTML, css, php, smarty (kolorowanie). Nawet w php pisząc echo <td style=\"\">" (nie ma tego żaden inny znany mi edytor, jeśli się mylę - poprawcie mnie) edytor sam wstawia backslashe gdzie trzeba a ty go tylko popychasz ctrl+spacja dokładając pierwsze litery poleceń . Koniec z literówkami. 10x wiecej czasu na prawdziwą robotę :)

  12. "Dreamweaver? Ok, słyszałem że postępy w ostatnich wersjach są ogromne, aplikacja została przeprogramowana dla maksymalnej zgodności ze standardami, dla ułatwień dostępu i tak dalej - tylko, że dla mnie to nadal jest jakiś WYSIWYG, strata czasu i RAM-u."

    Że przepraszam CO?! Dreamweaver jest chyba najlepszym edytorem dla Windows. WYSIWYG widziałem w nim dwa razy. Przegrywa z Geditem 2.14+ dla Linuksa, ale tylko pod względem obsługi FTP snippetów, które w geditcie działają jak textmate a nie alternatywne copy'n'paste fragmentu kodu.

    A poza tym, to każdy lubi to co mu się podoba.

    Warp. zobacz gedita z gnome 2.14+. Quanta to bohomaz (mówię jako człowiek, który przez lata miłował KDE)

  13. Dreamweaver jest dość ciężkim edytorem, mimo że bardzo dobrym. Gdy masz uruchomiony Firefox (zjadający po paru godzinach użytkowania 150 MB RAM no i jeszcze przeciekający), Photoshop z projektem z circa 300 warstwami to wybór pamięciożernego programu też trochę się liczy. ;)

    Poza tym we wpisie zastanawiam się czy zacząć używać rzeczy ciężkich, czy pozostać przy leciutkich aplikacjach freeware. ;)

  14. elNino: mam nadzieję, że nie posądzi mnie nikt o reklamę ale mówię oczywiście o Pajączku ver. Pro :) Jesli chce ktoś potestować to na dniach do ściągnięcia będzie wer. 5.6 z furą zmian i poprawek.

  15. Odchodząc lekko od tematu w3, mogę spokojnie powiedzieć, że te tzw. "kombajny" posiadają masę plusów ułatwiających pracę.

    Przykładem znanym mi z autopsji jest chociażby MS VS 2k5. Wcześniej korzystałem głównie z Dev-Cpp, z racji tego, że jest darmowy, w obsłudze prosty jak szpadel oraz świetnie nadający się do małych projektów.
    Później dzięki uczelni otrzymałem Visual Studio, które w najnowszej wersji po prostu wymiata. Wstawianie sampli kodu, przyjemny edytor, podświetlanie ostatnich zmian (w skrócie edytor naprawdę potężny).

    Ja osobiście uważam, że pomimo tego, iż programy freewareowe są robione naprawdę dobre, to jednak profesjonalne narzędzia ("kombajny"), mają to do siebie, że są wręcz podkęcone do granic możliwości, oferując przy okazji ogrom możliości ułatwiających pracę userowi.
    Wydanie na takie narzędzie nawet dość sporej sumki nie jest wywaleniem pieniędzy w błoto, zakłądając, że będzie się z tegoż softu korzystać.

    Co by wojny jakiejś nie wywołać, nie mam odniesienia do tematu Linuxa i softu nań. Zapewne istnieją darmowe odpowiedniki linuxowe, które sprawują się dużo lepiej niż płatne aplikacje.
    Powtarzając już słowa, które padły wyżej, wszystko także zależy własnych upodobań, gustów itp.

  16. Co do Dreamweaver to, to naprawdę jest najlepsze narzędzie designera, zwłaszcza jego Code View i wsparcie jakie zapewnia przy pisaniu markupu. A jego template'y! Design View bardzo się przydaje, gdy mamy już stworzony design strony i musimy dodać do niej jeszcze trochę tekstu i obrazków - napradę dużą frajdą jest robić to "na żywca".
    Do pisania samego markupu ideanie nadaje się nieśmiertelny HomeSite. Do CSSa niezrównany jest TopStyle.
    Do skryptów w perlu, pythonie, rubym, php, javascripcie, tcl/tk czy xslt jest wspaniały Komodo. IMHO nie do pobicia.
    Wszystko to niestety komercyjne produkty.
    Ale jeśli miałbym polecać coś darmowego i lekkiego, a do tego o możliwościach scyzoryka szwajcarskiej armii - to tylko Vim a właściwie gVim. Jego wersja siódma czyni z niego edytor prawie doskonały. Co prawda trzeba trochę trudu, żeby się z nim oswoić i jeszcze trochę, żeby go podrasować (na szczęście na vim.org jest mnóstwo gotowców), ale satysfakcja jest ogromna i możliwości niewyczerpane.

  17. tomasiek 17 18 maja 2006, 07:53

    a próbowałeś kED ? to freeware - ma kilka błędów, ale jest dość szybko rozwijany.
    Poza tym autor to rewelacyjny człowiek który uwzględnia tysiące różnych dziwacznych pomysłów które wpadają każdemu z użytkowników do głowy.
    Jest mały, szybki, Nie ma szablonów, ma walidację porzez tidy, ma możliwość podłączenia własnych programów - np csstidy...
    Kolorowanie - domyślne albo sam się bawisz - i od dawna.
    Ma funkcję wstawek - czyli np. doctype który sam sobie wpiszesz, czy dowolny tekst, wstawia jednym kliknięciem. Dla ułatwienia - ma ściągę podrzucającą co nieco na temat css, php i html.
    W połączeniu z drugim narzędziem tego autora - ColorCheckXP - stanowi naprawdę wygodne narzędzie :)
    (dość często wychodzą bety, które dodają nowe funkcje :) )
    a! najważniejsze - adresik:
    http://www.freezone.fc.pl/
    ot tyle :)

  18. Zgadzam się z powyższym, Ked to rewelacyjne narzędzie, no i polskie. Tylko ze z tego co ja używam to jest tam pare przykładowych szablonów.

  19. Używałem kED'a prze jakiś czas i mogę powiedzieć, że nie jest to złe narzędzie, jednak ma kilka wad, które przeszkadzały mi na tyle, aby go zmienić. Wybór padł na PSPad. Bardzo lekki, startuje błyskawicznie, kodowanie znaków (w tym oczywiście ISO-8859-2, co niestety żadko się spotyka), wsparcie dla wielu typów plików (kolorowanie), domykanie znaczników, tworzenie projektów itp. W sumie nie poznałem jescze wszystkich jego możliwości, bo używam go stosunkowo niedługo, ale jak do tej pory jest to najlepszy edytor z jakim do tej pory miałem okazję pracować. Nie używałem zachwalanego tu Eclipse'a bo jakoś mam wstęr do aplikacji napisanych w Javie :)

  20. Vi/Vim/gVim, czasem poprostu mcedit.

  21. Ja od bardzo dawna używam SciTE i jestem zachwycony. Ma obsługę załadek, kolorowania, zwijania bloków kodu, zapisu w UTF-8, czego więcej chcieć... :) I startuje w mniej niż sekundę.

  22. Od dwóch lat używam jEdit, raz próbowałem się przesiadać na Zend Studio (dużo php piszę), wcześniej przez chwilę był Dreamweaver. Generalnie te molochy w moim przypadku się nie sprawdzały, problem w tym, że są ciężki i nie wszystkie funkcje są dobrze rozwiązane a w ich przypadku jesteś zdany tylko na rozwiązania przez nich podane.
    Do jEdit'a masz masę rozszerzeń (coś jak w firefoxie) po prostu wybierasz sobie te które Ci najlepiej służą i są najbardziej po Twojej myśli napisane.
    Jeśli chodzi o pliki XML, większośc XML'i jest u mnie tworzonych dynamicznie (poprzez PHP), Napisałem do tego klasy, które w oparciu o funkcje DOM budują dokument XML, opcją jest automatyczna walidacja, która jest przeprowadzana po generacji drzewa (oczywiście tylko jeśli budujesz dokument konkretnego typu), przykładowo jak coś nie tak zagrałeś w XHTML to od razu po władowaniu strony zobaczysz to w wyrzuconych błędach (nie trzeba manualnie sięgac po walidację W3C). Oczywiście to jest pozytywne tylko w czasie pracy nad kodem. Jak dokument wystawiam na zewnątrz, nie chcę żadnych nie potrzebnych obciążeń i wszystko przerzucam na bezpośredni tryb, to znaczy żadne drzewo DOM w silniku php już nie jest budowane tylko od razu całość poprzez funkcję 'echo' wyrzucane jest prosto na stronę.

  23. 1) Za Frontpagem nie przepadam.

    2) Co do Dreamwavera to używam go, ale bardzo rzadko i powiem szczerze, że nie jest złym narzędziem. Ba! Nawet bardzo dobrym. Ale jak już przedmówcy pisali - pamięciożernym. Ale mimo tego czasami ten ogrom funkcji tam dostępnych nie jest mi potrzebny więc wolę pracować w pspad czy też w notepad++. Mam dużo miejsca na kod, ładne kolorowanie i obsługę wielu języków. Choć miło przyjąłbym funkcję, która by zamykała tagi (czasami przydatne) a gdyby jeszcze jakaś pomoc w wypełnianiu atrybutów typu class="" to byłoby w ogóle pięknie. No ale prostota też ma swoje zalety :]

  24. kubarek 24 18 maja 2006, 14:26

    ja tam uzywam kate i dobrze mi z nim ( nią ? ) :)

  25. Ja tam używam gedit. Ma takie podstawowe funkcjonalności jak kolorowanie składni, numerowanie wierszy, nie jest zbyt pamięciożerny, możliwa jest praca w zakładkach (dzięki czemu mogę edytować jednocześnie html i css). Ja lubię samo robienie stron, po prostu lubię wklepywać kod, z Dreamweaver'em to żadna zabawa ;-) No i gedit przejmuje moje systemowe ikonki, a z Tango wygląda bardzo ładnie.

  26. @Piotr:
    A ja jakos nie moglem przyzwyczaic sie do Pajaczka i zostalem przy swoim Notatniku+ ;) Jak dla mnie za duzo bajerkow, pewnie i przydatnych w pewnych konkretnych zastosowaniach, ale jednak sie przyzwyczailem do tego swojego Notatnika i ewentualnie WebDevelopera w Firefoxie :)

  27. Virgo Erns: Wszystko kwestia gustu. Ja nie potrafiłbym klikać już literka po literce. Automatyka. W końcu po to są komputery żeby maksymalnie wyręczać człowieka z pracy :). Nadal mam pełną kontrolę nad kodem, ale 3/4 kodu "wyklikuje" za mnnie komputer. A to chyba dobrze? Czas to pieniądz :)

  28. Ja do html'a używam Dreamweaver'a... Po pierwsze z przezwyczajenia, po drugie to bardzo potężne, wygodne i łatwe w użyciu narzędzie. W sumie to wogóle nie używam trybu WYSIWYG.... Dreamweaver jest bardzo bobry do pisania stron "ręcznie".
    Do css'ów zawsze tylko TopStyle Lite, no a do reszty EditPlus...

  29. Nie mam doświadczenia z wieloma edytorami, a już kompletnie nie mam z edytorami dla Windows. Używam Vima, do wszystkiego. Czasem dziwię się, że nawet konfigi jakichś dziwnych programów potrafi kolorować (jak to mówią ─ „koloruje wszystko”).

    Jedyne autouzupełnianie jakiego używam to C-p i C-n (potrafi znaleźć i dopasować też słowa znalezione np. w plikach nagłówkowych C/C++).

    Używam w nim najczęściej takich rzeczy jak wyrażenia regularne, zaznaczenie i edycja blokowa. Idealnie nadaje się do automatyzacji jakichś czynności. A kod jak kod… domykam taki ręcznie, bo nigdy nie chciało mi się poszukać dla niego odpowiedniego rozszerzenia ;-) I tak bym nie korzystał ;þ

  30. Jak już wszyscy jak na spotkaniu AA mówią coś o sobie - to ja też :P.
    Używam starego dobrego Notatnika SP, do tego gżegżółka z odpowiednim oskryptowaniem (strasznie mi brak wglądu do kodu NSP, o czym już kiedyś gdzieś pisałem, bo chętnie bym wprowadził tam natywną obsługę utf-8) i TC z opcją SynchronizeDirs do wgrywania na serwer. Małe, skuteczne, szybkie, ale nie takie piękne, jak wymarzony edytor. Kiedyś napiszę sobie coś specjalnie pod własne upodobania, zresztą czytając komentarze tutaj nasunęło mi się parę ciekawych pomysłów :)

  31. Arnvald 31 18 maja 2006, 22:47

    W sumie nieczęsto tworzę strony, (choć ostatnio chętniej sięgam po zagadnienia HTMLa i CSSa), to testowałem kilka edytorów i muszę przyznać, że najbardziej dotychczas spodobał mi się jEdit. Prosty, podświetla składnię, szybkie przełączanie między dokumentami... Czego chcieć więcej? :)

  32. jEdit ma brzydki interface no i ta Java… wszystko trwa wieki. Naprawdę szkoda, że nie ma TextMate na Windowsy, kupił bym go nawet. :(

  33. Gedit to potrafi.

  34. notepad2 wymiata. I kropka.

  35. Riddle, pobaw się editplusem trochę ;) w tools->preferences->files->settings&syntax masz typy plikow (ktore mozesz sam tworzyc, nic na sztywno) i ustawiasz dla nich pliki ze skladnia jezyka oraz plik z instrukcjami do autouzupelniania.. mozesz zrobic cholernie duzo z tym i w sposob jaki Ci sie podoba.

  36. Z DW jest ten problem, że wolno przełącza się między dokumentami, ale tak poza tym chodzi dość szybko, ma wbudowanego w miarę wygodnego klienta FTP, pozwala na bardzo przydatne zawijanie kodu i podpowiada w trakcie pisania tak, że właściwie wystarczy wklepać jedną – dwie pierwsze litery funkcji/znacznika etc., a dalej strzałki i enter. ;-) W dodatku można włączyć automatyczne zamykanie znaczników i wiele innych przyjemnych opcji. Za to trybu Design (czyli dreamweaverowski WYSIWYG) nie używałem chyba ani razu w swoim krótkim życiu i ani trochę mi się program z nim nie kojarzy… Zresztą nigdy nie przepadałem za WYSIWYG. :-)

    Nie jestem pewien, co do autodopisywania href="" itd. (u mnie tak nie uzupełnia, choć równie dobrze mogę mieć nie mieć tego włączonego w opcjach), ale ma to na pewno polski Pajączek 5 NxG.

  37. jEdit brzydki interfejs.. czy ja wiem, tak czy siak to dla mnie drugorzędna sprawa.. wszystko trwa wieki? U mnie nie wolniej niż zwykły notatnik (nawet na PIII).. Upewnij się, że korzystasz z odpowiedniego najnowszego runtime'u javy (1.5).. jak gdzieś próbowałem go instalować gdzie była 1.4 to też miałem problemy.. Wersja javy też zdaje się ma wpływ na wygląd interface'u :)
    Generalenie też nie przepadam za aplikacjami napisanymi w javie szczególnie na stronach.. ale w jEdicie nigdy nic mi nie przeszkadzało.

  38. Krzysiek K 38 19 maja 2006, 22:59

    Dreamweavera nigdy nie dotykałem z tych samych powodów, co Riddle, Pajączka używałem kiedyś kiedyś, a od paru dobrych miesięcy nie odpalam niczego innego poza Eclipse. Jeśli trzeba napisać coś naprawdę szybciutko, to polecam Notepad++ (Win), Smultron (OS X) albo Quanta (Linux). Co do Eclipse, to wtyczka CFEclipse wymiata jeśli ktoś pisze w ColdFusion, PHPeclipse trochę od niego odstaje, ale też nie jest najgorszy, XMLBuddy całkiem fajnie działa, a jak ktoś używa TortoiseSVN na Win, to może sobie nawet bezpośrednio z Ecplisa updejtować i check-inować pliki. Poza tym, zestaw pluginów Macromedia Flex zawiera sporo ciekawych rzeczy, warto się nimi zainteresować, póki są jeszcze w wersji beta = darmowe :-)

  39. No ja tez podpisuje sie pod jEditem. Przeszedlem przez duzo edytorow na poczatku pod win pozniej pod linuksa. I w koncu padlo na jEdit. I teraz zarowno pod win jak pod linuksem mam ten sam edytor. Rewelacja jak dla mnie :) Jakos tak ostatno mnie naszlo na eclipse, ale moze to do javy jest dobre ale do PHP to jak dla mnie nie bardzo. I brakuje mi w nim brak (myle sie? jest plugin?) nagrywania makr, co ma jEdit i bardzo to sobie chwale :)

  40. jak już ktoś dobrze napisał - Vim, mam zestaw skrótów (wpisuję xhml11@ i pojawia się pełny doctype xhtml 1.1, podobnie
    xhtml11skel@, head@, body@, input@ i inne które potrzebuję)
    tagi zamykam ręcznie ( choć można by skrypt napisać zapewne ).

  41. Jest i skrypt:
    http://www.vim.org/scripts/script.php?script_id=13

  42. a ja sie ośmiele odważyc i pochwalić;]. czytuje czasami jogga ridda bo sam stawiam swoje pierwsze kroki w html'u i css'sie. jak widze idę w dobrą stronę bo sam używam też notepada++ a doctypa i meta tez mi nie w głowei sie uczyć
    Mnie prawdę mówiac pisanie i zamykanie tagów sprawia przyjemność. Tylko wykańczanie strony w stylu "tu ten tekst, tam tamten" itp mnie irytuje i z sałego serca tego nienawidzę
    poki co mam małe problemy z pozycjonowaniem ale myśle ze cel jaki sobie postawiłem [10 projektów w wakacje] pomoze mi w tym

Dodaj komentarz

Do formatowania komentarzy używaj Textile (HTML nie działa). Szczególnie jeśli wklejasz większe fragmenty kodu. W razie niepewności użyj podglądu komentarza.

Wypowiedzi obraźliwe, infantylne oraz nie na temat będą moderowane – pisząc postaraj się zwiększyć wartość dyskusji.

Komentarze nie służą do wysyłania wiadomości albo informowania o błędach, itd. Chcesz coś mi napisać – skontaktuj się.