Rozszerzenia Firefoksa dla designera
21 lutego 2006
Głównym powodem dla którego trzymam i używam Firefoksa jest zdumiewająca łatwość w webdevelopowaniu. Gecko jest najdoskonalszym znanym mi silnikiem renderującym. Jeśli pamiętając o specyfikacjach robisz stronę „dla” Firefoksa, to możesz być pewien, że na innych przeglądarkach osiągniesz zadowalający efekt.
Po pierwsze moja ulubiona przeglądarka ma podgląd kodu źródłowego zaznaczenia. Jeśli nie tworzysz stron to najprawdopodobniej nie wyobrażasz sobie jakie to przydatne. Sprawdzenie czego projektant strony użył jest kwestią sekund. W ten sam sposób można zobaczyć czy JavaScript dodał żądane elementy do drzewa dokumentu czy nie. Kolorowanie składni w widoku kodu dodatkowo odpręża.
Po drugie, jako że mówimy o Firefoksie, nie możemy zapomnieć o jego rozszerzeniach. Przeglądarka Mozilli ma wspaniałe rozszerzenia dzięki którym zyskujemy idealne środowisko pracy przy HTML, CSS oraz JavaScript. Wymienię parę z nich, które uważam za absolutnie niezbędne, dla ludzi grzebiących w stronach.
Pozycja pierwsza nikogo nie zadziwi, bo jest na niej Web Developer. Ogromne narzędzie z masą funkcji, zaczynając od operacji na CSS (edycja, podgląd CSS klikniętego elementu), przechodząc przez obsługę formularzy, rysowanie obramowania wokoło wybranych elementów, a kończąc na skrótach do narzędzi walidacyjnych. Wszystko umieszczone na pasku narzędziowym oraz podpięte pod skróty klawiaturowe. Jakkolwiek małą czy dużą stronę byś nie musiał napisać - bez tego się nie ruszaj. Tak słowem komentarza - podczas testowania stron w IE może się przydać MS IE Developer Bar.
DOM Inspector zajmuje miejsce drugie. Często pomijany, z uwagi na domyślną instalację z Firefoksem, pozwala w łatwy sposób podejrzeć model wszystkich obiektów dokumentu (oraz przeglądarki). Opcja podświetlania pozycji drzewa za pomocą ruchów myszą po stronie ułatwia debugowanie.
Po trzecie mamy użyteczne zmierzenie się z koszmarem wielu webkoderów - Internet Explorerem. IE Tab, bo o nim mowa, daje dostęp do silnika renderującego przeglądarki Microsoftu w oknie Firefoksa. Rozszerzenie przydatne, ale nie doskonałe - zdarzały mi się różnice w działaniu skryptów lub wyglądzie strony. Jednak całkiem niezła robota. Najnowsza wersja IE Taba ma opcję znaną z bliźniaczego rozwiązania - IEView - otwieranie strony w IE, dzięki czemu ten drugi extension staje się zbędny. Istnieje także OperaView, ale nie używam.
Na czwartej pozycji umiejscawia się FireBug czyli rozszerzona konsola JavaScript i debuger CSS. Polecona przez Mimasa od razu zdobyła moje serce. Rozszerzenie pokazuje liczbę znalezionych błędów na stronie w pasku statusu. Kliknięcie włącza wygodnie przypięte okienko na dole przeglądarki, które nie przeszkadza i jest zawsze pod ręką.
To jak już pisałem minimum, lecz istnieje jeszcze parę narzędzi mogących przydać się klikającemu strony.
Aardvark - byłem zachwycony możliwością wycinania w stronie - łatwość usuwania elementów witryny oraz ich modyfikacji jest niesłychana.
Screen Grab! - bardzo ciekawe rozwiązanie robienia zrzutów ekranu strony. Szukałem jakiś czas temu tego rozwiązania, nawet sądziłem że Opera ma coś takiego. Dopiero niedawno wpadłem i muszę przyznać że jestem zadowolony. Wymaga Javy. Szkoda, że nie znalazłem go zanim porobiłem zrzuty poprzednich wersji layoutu tego bloga (PrntScr) łącząc je w Photoshopie.
Jest też rozszerzenie którego nie używam - Colorzilla - przechwytujące kolor wskazanego mychą na stronie piksela. Preferuję okienkowe rozwiązanie jakim jest Color Grabber ściągnięty wieki temu z 4programmers.net (teraz już nie mogłem znaleźć). Co w nim najbardziej lubię to możliwość ściemniania i rozjaśniania wybranego koloru. Genialne w swojej prostocie. Gdyby jednak komuś nie była ta opcja potrzebna - powinien zainteresować się Color Copem (nawet po polsku).
Dostępnych jest o wiele więcej webdeveloperskich rozszerzeń do Firefoksa, lecz moim skromnym zdaniem duplikują tylko opcje, które można znaleźć w większych rozwiązaniach (vide Web Developer). Choć może dla kogoś ważne jest żeby mieć dodatkowy przycisk w menu podręcznym bądź szybki dostęp z małego toolbara. Podsumowując, jednemu nie da się zaprzeczyć: Firefox z tymi rozszerzeniami jest najlepszym narzędziem do projektowania stron jakie powstało. :)


