Antyaliasing
09 lutego 2006
Wygładzanie (bo to oznacza temat) czcionek standardowej wielkości (od 9 do 14 pikseli) w programach graficznych może i ładnie wygląda, ale jest ciosem siekierą w plecy designera pracującego z szablonowym klientem („ale ta czcionka jest inna na makiecie”). O ile w takim Photoshopie jest kilka opcji do wyboru, to sposób prezentacji CSS na ekranie jest mizerny. Nawet z włączonym ClearType czy innym wygładzaniem. Zrobiłem małe zestawienie nawet:

Stopnia grubości przez font-weight: 200 na przykład nie ustawimy, bo nic tego nie obsługuje. Czasem więc trzeba stosować image replacement, na tych najmniejszych, prawie pikselfontowych, napisach. Tępa ta siekiera.


