Jak Riddle potknął się o użyteczność
08 lutego 2006
A raczej o jej brak. Bo wiecie, myślałem że mnie to nie dotyczy, że potrafię sobie poradzić w każdych warunkach i w każdym interfejsie. A tych narzekających (tak słowem komentarza - to świetna strona) to coś chyba głowa boli, albo im się wybitnie nudzi. Otóż nie. Przykład jaki opiszę spotyka mnie prawie codziennie i nie mogę sobie z nim poradzić. Oto okno postowania w najnowszym Invision Power Board (v. 2.1):

Trochę je przyciąłem, ale wiadomo o co chodzi. Otóż widać tutaj wiele ciekawych opcji, na przykład pasek narzędziowy jaki znamy z programów biurowych. Wyłączony jest tryb „What you see is what you get”. Na dole formularza mamy fiszki takie. Są to Przyciski.
Dwa z tych Przycisków doprowadzają mnie do rozpaczy. Bo proszę sobie wyobrazić. Piszę post, zazwyczaj dłuższy i z wieloma cytatami, bo takto mógłbym skorzystać z opcji „Szybkiej odpowiedzi”. A potem co robię? Klikam na jeden z tych Przycisków. Myśląc, całkiem słusznie że wyślą mi one post.
To nie jest tak, że ja nie mogę zapamiętać, że one robią coś innego. Naturalne jest dla mnie to, że Przycisk po prawej stronie na dole jest magicznym kluczem do zakończenia operacji. Zanim omiotę napis na nim, klikam. Dobrze, że one w sumie nic wielkiego nie robią z moim ślicznym postem na trzysta słow.
A prawdziwy przycisk Wyślij jest hen daleko poza ekranem na dole. Za siedmioma inputami i siedmioma ikonkami.
Jakie jest najprostsze wyjście z tej sytuacji? Zrobić jeden pojemnik na te wszystkie baśniowe bibeloty przełączany JavaScriptem (skoro cały prawie zaawansowany interfejs myka na nim, włączając Ajax do edycji) albo wywalić te Przyciski na dole pola pisania posta. Nie wiem kto to czyta, nie wiem czy jest w stanie coś z tym zrobić. Jeśli tak - stokrotne dzięki. A ja wracam na forum żeby poklikać znowu w Przycisk.


