Perfection or Vanity

Project: Terminated

Blog nie jest już dalej prowadzony ani aktualizowany. Mimo tego, wpisy i komentarze są dalej dostępne. Możesz przeczytać pożegnalny wpis albo przejść do archiwum.

Internet Explorer 6 jest przeglądarką o bardzo nieefektywnym i pełnym błędów silniku renderującym strony. Wie o tym każdy kto próbował stworzyć coś dla www korzystając ze standardów internetowych, a nie na przykład, z Front Page. Osoby siedzące w projektowaniu i budowaniu witryn przywykły już do dziwnego zachowania IE i co więcej - nauczyły się je ujarzmiać. Jeśli nie w pełni, to w dość dużej części - aby ładny i użyteczny efekt był widoczny nie tylko w parunastu procentach komputerów podpiętych do Internetu.

Codzienność i rutyna podpowiada, że najlepiej poszukiwać błędów u źródła, odcinając całą popsutą gałązkę nietrafnych rozwiązań i złych pomysłów. Tak się ma programowanie - najlepiej zacząć zadawać inne pytania, niż próbować rozwiązać skomplikowany problem dodając jeszcze więcej kodu. I tak się również, w uproszczeniu, powinno mieć webprojektowanie.

Jednak nawet wśród uświadomionej części webdeveloperów panuje ogólne przekonanie, że szablon strony należy pohackować wszystkimi dostępnymi i nie wadzącymi w niczym innym, metodami. Używane są błędy parsowania arkusza stylów, aby wepchnąć Explorerowi zjadliwy kod. Opuszczane są często jak najbardziej poprawne rozwiązania, na rzecz akceptowalnych, ale mniej schludnych i zrozumiałych.

Te wszystkie wysiłki są głównie spowodowane tym, że - generalizując, więc nie miej żalu - większa część projektantów przyjmuje za aksjomat fakt, iż IE zachowuje się zawsze dziwnie. Dysponują oni listą najpopularniejszych hacków i workaroundów na określone problemy i z tą świętą kartką czy plikiem tekstowym podróżują przez krainy dziwactw IE.

I tak się da żyć, w sumie. Wykorzystując określony, z góry dany zestaw elementów i sposobów ich używania na stronach, jesteśmy w stanie zbudować nawet ciekawe szablony udekorowane grafiką. Czasem kosztem zepsucia semantycznej struktury w paru miejscach, ale w końcu kto by się przejmował dodatkowym znacznikiem span.

Ja się nie przejmuję, nie zrozum mnie źle. Obserwowałem - wielokrotnie z osłupieniem i zafascynowaniem jednocześnie - przeróżne cyrki z pikselami w okienku przeglądarki Microsoftu, jak w nowoczesnej wersji kalejdoskopu. Wyszukiwanie w Internecie mam już we krwi, więc dało się znaleźć działające sposoby na IE. Jednak, niesmak pozostawał. Przecież coś musi powodować te osobliwe przypadki, prawda?

Tak się złożyło, że wertując kolejne strony na blogach i serwisach poświęconych standardom sieciowym znalazłem wzmiankę o (bo powszechne są tylko artykuły o hackach), ni to atrybucie, ni własności - tajemnicznym hasLayout. Czymś co odpowiednio ujarzmione potrafi pozbywać się niedoskonałości silnika renderującego IE jeden za drugim. Oraz, jak to zwykle bywa z potężnym orężem, czyniącym spustoszenia po naszej stronie w razie niepoprawnego użycia.

Nie jest to jednak „Wunder Waffe” czy remedium na wszystkie bolączki, a na pewno nie samo źródło problemów IE. Aczkolwiek wiedza dotycząca hasLayout i właśnie jego implikacji na rendering, pomoże podejść analitycznie do nowego dziwactwa wyprodukowanego w okienku z niebieskim e. Analitycznie, a nie na chybił trafił, rozumiesz.

Cdn. Część II

Informacje i hiperłącza

Blog o projektowaniu zgodnych ze standardami stron internetowych.

Praktyczne przykłady, sztuczki CSS, sposoby obchodzenia błędów przeglądarek, lekki i nieinwazyjny JavaScript, użyteczny design, dostępność i skrypty użytkownika.

RSS

Informacje o wpisie

Napisał riddle 20 stycznia 2006 o 02:28

Kategorie: Internet Explorer

Dodaj do:

Wpisy archiwalne

Archiwum miesięczne

Dzięki!

Dodaj bloga do Technorati Favorites Dodaj bloga do Del.icio.us Blog należy do sieci 10przykazań.com

  1. tytul jest mylacy, tresc notki to jakies "talkaroundy", zaledwie zapowiedz, wstep do wstepu.

  2. No i? Nie musisz czytać. :) Nie będę pisał od razu 15.000 słów, bo żaden nie-maniak tego nie przeczyta. A liczę, że zainteresuję także kogoś mniej biegłego w tych sprawach niż geecy.

  3. zgadza sie, nie mam zamiaru czytać rozprawki na 10 stron ;) Wole raz dziennie po stronie przez 10dni :):)

  4. ja nie moge sie doczekac dalszej czesci, bo jeszcze o tym nie słyszałem, a też po częsci siedze w branży. czekam na dalszą część...

  5. Zapowiada się ciekawie. Wersja angielska przeczytana będziemy oceniać tłumaczenie.

    Na koniec jeszcze uwaga techniczna. w linkach do tego artykułu jest błąd zamiast:
    20/haslayout-i-jego-implikacje-cz.-i/
    działa
    20/haslayout-i-jego-implikacje-cz-i/
    bez kropki przy cz

  6. IE, Sliding Doors i znikające elementy

    Kilka dni temu musiałem zastosować w projekcie sztuczkę Sliding Doors. Oczywiście, w Firefoksie wszystko wyglądało cudownie. Zdziwiłem się strasznie, gdy pod IE nagle się okazało, że wszystko renderuje się źle, zwłaszcza, po najechaniu[...]

Dodaj komentarz

Do formatowania komentarzy używaj Textile (HTML nie działa). Szczególnie jeśli wklejasz większe fragmenty kodu. W razie niepewności użyj podglądu komentarza.

Wypowiedzi obraźliwe, infantylne oraz nie na temat będą moderowane – pisząc postaraj się zwiększyć wartość dyskusji.

Komentarze nie służą do wysyłania wiadomości albo informowania o błędach, itd. Chcesz coś mi napisać – skontaktuj się.