Dostępność - ja mówię „tak”.
14 stycznia 2006
Wpis jest komentarzem do, jeśli można to tak nazwać, wzburzenia Elsindela odnośnie skrótów klawiaturowych dla linków oznaczanych atrybutem accesskey.
Naprawdę nie wiem czemu na Linuksie przeglądarki mają Alt + 1…9 karty. Nie rozumiem tego, zwłaszcza że w „W głąb dostępności” skrótami polecanymi dla str. głównej to Alt + 1, kontaktu Alt + 9, wyszukiwania Alt + 4 a oświadczenia o dostępności Alt + 0. Sam też tak mam na swoim blogu i tak będzie na mojej stronie domowej. Przyjąłem za fakt, że to są skróty powszechnie używane, bo autorytet jakiś musi być. Nie może być szopki, którą zafundowali nam właśnie w przeglądarkach na Linuksa1.
Natomiast do linków w menu używam właśnie liter. Nie rozumiem wzburzenia autora. Czy nie da się przedefiniować skrótów? Czy nie da się używać klawisza F6 (na Win jest to alternatywa dla Alt+D)? Czy wreszcie nie da się wpłynąć na ludzi tworzących Mozillę, Operę, Konquerora, Firefoksa? Przecież problem jak widać istnieje i na pewno nie jest dyskutowany tylko w polskim kręgu.2
Elsindel zadał też pytanie czy skróty takie są w ogóle potrzebne. Z mojego punktu widzenia wygląda to tak, że krok w kierunku dostępności jest powinnością dla każdego poważnego webprojektanta. Dla mnie przeczytanie W głąb dostępności było pierwszym zetknięciem się z problemem. Nie uważam się za człowieka super czułego, ale opisane tam historie są dość żywe i realistyczne, aby zacząć zastanawiać się czy trendy shadow w topie bloga powinien być zrobiony przez duplikat elementu nagłówka pierwszego stopnia, czy raczej to tylko bajer - i pozwolić ludziom korzystającym ze screen readera usłyszeć raz tytuł strony.
Accesskey i tabindex oraz link do przeskoczenia nawigacji, z którym otwarcie pierwszy raz zetknąłem się u nbw (wtedy w jego domyślnej - ciemnej wersji layoutu) były tymi właśnie pierwszymi krokami. Semantyka przychodzi z czasem, wyzwanie nigdy nieużywanego atrybutu - jest świadomym posunięciem. Trzeba poczytać na temat kompletnie nowy. Co z tego, że jeden z drugim trochę pomamroczą na agenta który im przeszkadza w sprawnej pracy. Dla mnie się liczy, że osoba niewidoma będzie mogła spokojnie kliknąć Alt + 0 i usłyszeć efekt - odczytanie oświadczenia. Oświadczenia, że obchodzi mnie ona tak samo jak całą masę innych ludków, także tych narzekających na sprawy kompletnie nieistotne.


