Perfection or Vanity

Project: Terminated

Blog nie jest już dalej prowadzony ani aktualizowany. Mimo tego, wpisy i komentarze są dalej dostępne. Możesz przeczytać pożegnalny wpis albo przejść do archiwum.

Być webdesignerem

11 września 2005

Już za parę tygodni przestąpię progi na Wydziale Zarządzania. Na informatyce będę. Wspaniały kierunek jak dla kogoś robiącego w WWW. Mam już doświadczenie jakieś, nie będzie źle. Oglądałem masy netowych kamyczków z bardzo ciekawym dizajnem, ale złożonych gorzej niż ruski klon malucha. Wszyscy Ci ludzie legitymowali się ukończeniem takich studiów jak moje, albo czegoś związanego z sztukami pięknymi.

Ich kod jest paskudny. Ważą tony. Działają pod IE. A autorzy zachęceni tym, że zarabiają kasę walczą z słuszną mniejszością. Tylko, że zaraz - oni zarabiają dużo i masowo, a projektanci W3C muszą znaleźć uświadomionego klienta. No bo który standardowy człowiek będzie się przejmował jak jego strona będzie wyglądała w handheldzie.

Dochodzę do meritum. Czy kończy się powoli dla mnie idealny świat otwartości i standardów? Cytując wypowiedź Andrzeja „kwedo” Jastrzębskiego z grono.net - pana, który o ile dobrze pamiętam, robił dizajn dla nowej strony Gadu-Gadu i nawet skomentował moją krytkę (pomijając już sposób).

jezeli mam do wyboru osobe ktora potnie 20 szablonow strony w jeden dzien, na divach, tak by otworzylo sie pod wiekszoscia przegladarek - za niewiekie pieniadze,

a bog wie za kogo majacego sie kodera - ustawicznie trwajacego przy xhtml - rzadajacego sum z ksiezyca i terminow nie wiadomo jakich..

kogo wybiore ? :)

Czy będę zmuszony ciąć po dwadzieścia szablonów z fotoszopa na tabelki dziennie, żeby utrzymać się z tego procederu? Wierzę w swoje umiejętności, znam bardzo dobrze HTML i XHTML, CSS jest moim przewodnikiem. Pracuję szybko, ale czy dość? Czy hackowanie CSS nie będzie mnie przyprawiało o nudności? Pytam siebie, bo tak się złożyło, że ten pan uczy się na wydziale zarządzania właśnie. Może nawet kiedyś go zobaczę. Nie zarzucam od razu mu niekompetencji i lenistwa… lecz liczę, że to są właśnie powody wybierania łatwiejszej drogi.

Da się lepiej, nawet z tabelkami, ale ja już sobie wyobrażam jak klienci będą się pluć na pikselowe różnice www / PS. Wszystko to wymaga czasu. Będę go miał? Czy będę czekał, aż IE umrze albo się dostosuje, żeby moje życie nie było nudne? Bo jak inaczej można opisać siedzenie w pracy nad czymś co nie sprawia przyjemności? Tworzenie tagzupy jest paskudne. Ja już prawie zapomniałem co to niestrukturalność.

Będę pracował z debilami, użerając się nad kodem, czy użerał się z klientami pracując nad „debilnym” kodem? :(

Informacje i hiperłącza

Blog o projektowaniu zgodnych ze standardami stron internetowych.

Praktyczne przykłady, sztuczki CSS, sposoby obchodzenia błędów przeglądarek, lekki i nieinwazyjny JavaScript, użyteczny design, dostępność i skrypty użytkownika.

RSS

Informacje o wpisie

Napisał riddle 11 września 2005 o 22:36

Kategorie: Design

Dodaj do:

Wpisy archiwalne

Archiwum miesięczne

Dzięki!

Dodaj bloga do Technorati Favorites Dodaj bloga do Del.icio.us Blog należy do sieci 10przykazań.com

  1. Może nie będzie tak źle... Tylko mi tam nie upadaj. ;)

  2. Wygrywają osoby, które w siebie wierzą.

  3. zgoda (jarek) 3 11 września 2005, 22:59

    I będziesz miał tak do usranej śmierci. Tak to jest w życiu codziennym.

  4. Ja ci powiem jedno, osobiście zajmuje się tworzeniem stron od niedawna, portafie robić strony zgodne ze standardami W3C, jednak co mi z tego, jak większość nie zwraca uwagi na to jak jest strona wykonana "od kuchni" tylko to jak wygląda...a w dzisiejszych czasach to wszyscy oczekują "wodotrysków", stron upiększanych graficznie a nie patrzą na to czy są ergonomiczne i przejrzyste od strony kodowej. Dlatego doszłem do jednego, lepiej robić po swojemu. Im to może nic nie da, ale przynajmniej ja mam satysfakcje z tego co robie i tobie radzę to samo :)...jesteś w końcu guru ;)

  5. W całym interesie robirnia stron jest jak wszęzdzie: "nasz klient, nasz pan". Miewałem już tak, że się klientowi nie podobał się sposób w jaki tekst się łamał w akapitach i kazał to poprawiać ;) Ale jak tu wytłumaczyć że www to nie to samo co skład książki, łamanie tekstu może być różne?

  6. paool & zakrn: Dzięki. Postaram się. :)
    jarek: Liczę, że więcej będę satysfakcji czerpał niż złości. W końcu może tak się wyryję standardów, że nie będę musiał jęczeć. ;)
    drillah: co innego za kasę, przeżyć…
    tuzi: Rozumiem o co chodzi, ale akurat łamianiem tekstu da się sterować przez encję ­. Co innego, że do tego php trzeba zatrudnić i inne takie szmery bajery.

  7. Ja robię tylko zgodnie z W3C i jakieś pieniądze z tego mam. Może nie ogromne, ale też staram sobie nie zawalić studiów przez pracę bardziej czasochłonną niż potrzeba. :)

    Nie tnę 20 szablonów na 1 dzień, raczej całkiem odwrotnie. Z tym że dodatkowo te szablony sobie muszę sam opracować.

    Od maja zarabiam tyle, że gdybym musiał, to mógłbym się sam utrzymać (przy zaciśniętym pasie), więc nie jest tak źle. Trzeba tylko znaleźć rozsądnego praco-/zlecenio-/whatever-dawcę :)

  8. jest tez inne wyjscie - mozna probowac reformowac pracodawce, aby ten uczynil z posiadania pracownika kodujacego zgodnie z W3C jedna z glownych zalet swojej agencji i probowal tym zainteresowac swoich klientow.

  9. Z tego co wiem ww pan "kwedo" nie robil grafiki dla gadu-gadu.pl :))) Wiem bo widzialem na digarcie projekt nowej witryny :P Pozdrawiam

  10. U mnie podobnie jak u marcoos-a :-), ta sama uczelnia, to samo miasto i podobna filozofia (pracowac nie wiecej niz trzeba). Moze trafilem na dobra szefowa, ale lubi strony zrobione prosto i elegancko - bez wodotryskow. Na standardach sie nie zna (nie musi przeciez) ale po krotkiej pogawedce stwierdzila ze lepiej sie ich trzymac. Chociaz czasem trzeba pojsc na kompromis :-). Zycze powodzenia i troche optymizmu.

  11. Zacząłem pisać komentarz, ale potem stwierdziłem, że to będzie notka. Kurcze, trzeba wreszcie skończyć obsługę trackbacka na Jabbie.
    A więc dziś pseudo-trackback: http://nivertius.uaznia.net/blog/438

  12. @qvist: kilka takich firm istnieje. Znam pewną osobę pracującą w jednej z nich (sam ją namawiałem na używanie standardów W3C), ale jest jeden problem - znany już. Co klientowi z tego, że strona jest piękna "od zaplecza"? Większość osób nie zwraca na to uwagi - tylko wygląd się liczy. Stąd też zgodność to może być atut, ale nie będzie on najważniejszy - dla większości osób praktycznie nieważny.

    Ja też się boję tych okropnych klientów w przyszłości ;) Tyle, że dla mnie to najprawdopodobniej będzie programowanie (czy to PHP czy czymś innym), gdzie stroną wizualną nie ja się będę musiał zajmować (tylko tacy jak Ty) - gdyby wypadło na PHP :)

    Nie będzie tak źle, bądź dobrej myśli.

    // No i zainspirował mnie, muszę teraz notki dwie walnąć, bo miałem tylko jedną :)

  13. Surfuję setki godzin w miesiącu po stronach gigantów, podglądając jak oni robią super laye… i wierzę, że uda mi się podobnie skończyć.

    I dzięki za odzew, będę twardy. W3C w końcu będzie być-albo-nie-być dla webdesignerów, zobaczymy to wszyscy.

  14. Och, widzę, że też dostrzegłeś pana Kwedo.

    Już ze 3 razy pisałem odpowiedź, ale mi się odechciało.

  15. PS. Kwedo jeśli mnie pamięć nie myli - jest PMem (project managerem) a nie koderem

    To, jak będziesz pracował, zależy od tego gdzie trafisz. Mam doświadczenia podobne jak marcoos - nie tnę 20 szablonów dziennie. W najcięższym momencie miałem tydzień na 4, co przy odpowiednio przygotowanej grafice, i wyrobionych nawykach, naprawdę nie stanowi problemu i masz jeszcze czas zjeść coś, pogadać itd.

    Choć strona domowa firmy w której pracuję, jest w całości we Flashu i nawet nie ma tekstowej alternatywy (z czasem się to zmieni, już o tym rozmawiałem), to do standardów przykładana jest duża uwaga. Szefostwo nie wypuści projektu, który się w czymś rozjeżdza i nie przechodzi walidacji.

    Zresztą, serio - jeśli będziesz robił nowe strony, to nie będzie problemu. Gorzej, jak przyjdzie Ci przerabiać stare :) Najlepiej jeszcze połączone z CMSem jakimś, bez template itp :)

  16. Superchimp 16 12 września 2005, 13:55

    Riddle, za bardzo się przejmujesz moim skromnym zdaniem..

    nbw: jaka to firma, jeśli można spytać?

  17. Z tych właśnie względów sama się zastanawiam nad tym, czy w ogóle warto się tym interesowac. Hobbystycznie, że tak to określę, nie ma problemu - ale żeby wyjśc z tym do ludzi, miec z tego jakieś źródło utrzymania?
    Co z tego, że moja strona będzie zgodna ze standardami, kiedy konkurent wypali z takim 'wodotryskiem' właśnie?

  18. Ależ standardy nie blokują "wodotrysków".

    Poza tym, wiele firm woli strony czyste i proste, niż przeładowane.
    Jeden/dwa małe flashe i to wszystko.

  19. @ktos: przeciez wszyscy dobrze wiemy, ze nie chodzi o ladny kod, tylko o zalety z niego plynace. klient nie musi wiedziec, ze kod jest piekny, niech wie, ze dzieki kodowaniu zgodnie ze standardami jego strona bedzie bardziej dostepna, lepiej bedzie sie indeksowac, bedzie tansza etc.

    @hexe: wodotryski maja to do siebie, ze czesto potrafia byc bardziej szkodliwe niz pomocne (bo np. ograniczaja grono osob, ktore bedzie mialo dostep do tresci strony), a zleceniodawcom powinno zalezec, aby trafic do jak najszerszego grona odwiedzajacych, niz zauroczyc jakis tam ich mniejszy procent. a jak stwierdzil nbw - da sie okielznac wodotryski i sprawic, aby taka strona tez byla dostepna - i tutaj jest duza szansa, aby ta konkurencje pokonac

  20. @qvist: Będzie tańsza? Niekoniecznie, trzeba zatrudnić człowieka znającego się na XHTML, nie wystarczy pierwszy lepszy gość od webmasterki :)

  21. @ktos: mialem na mysli okres dluzszy niz czas na wykonanie strony, bo przez lata ta strona bedzie generowac mniejszy transfer i bedzie duzo latwiejsza w dalszych modyfikacjach

  22. można wiedzieć gdzie Kwedo rzucił takim cytatem?

    z chęcią poczytam sobie wątek.

    Wogóle widze że na joggu sobie kwedo wrogów narobił.. A to taki sympatyczny człowiek jest:)

  23. http://grono.net/user/topic-show.jsp?id=294270&page=1

  24. Jeśli wszyscy będą olewali standardy, to jak za kilka lat będzie wyglądć sieć?

  25. A jak sieć wyglądała 10 lat temu? :)

  26. Brzydko :)

    Z drugiej strony można mieć nadzieję, że skoro ISO-8859-2 się zadomowiło w polskim Internecie to może i standardy się zadomowią? :)

  27. A my chcemy UTF'a zamiast ISO ! ;p

  28. Latin2 to zły przyklad… UTF-8 to standard.

  29. Latin2 to standard. Sama nazwa na to wskazuje (_ISO_ 8859-2) :) Akurat maniakiem UTF-8 nie jestem ;)

    Ale chodziło mi o to, że ludzie narzekali na Win-1250, narzekali i w końcu widać, że Latin2 jest stosowany powszechnie.

  30. Łukasz Grabuń 30 12 września 2005, 17:52

    Piotrek: tak z czystej ciekawości, bez żadnych podtekstów - rozważyłeś, przez przypadek, możliwość taką mianowicie, że to inni będą Cię mieć za debila czy po prostu tak jednoznacznie określiłeś ścieżkę swojej kariery, że składać się będzie ona jedynie z pasm sukcesów i spektakularnych rozwiązań algorytmicznych?

  31. Lukasz: Nie mam jak odpowiedzieć na Twoje pytanie. Wierzę, że będzie dobrze mimo że mam trochę wątpliwości… o tym jest ten wpis przecież.

  32. A tak nawiasem co do dyskusji na temat klientów i ich podejścia do technicznej częsci strony to znalazłem cytat:

    " Standardy należy stosować niezależnie od tego czy klient sobie tego życzy, czy nie. Po tym poznajemy profesjonalne rozwiązanie."

    Carrie Bickner

  33. @serafin
    jestes w bledzie ;) widziales projekt ktory wygral konkurs. nie realizowany.

    @riddle:
    liczysz na jakis konflikt? na fejm? jak masz jakis problem odnosnie mojej osoby to mozemy to jak kulturalni ludzie wyjasnic na priv - bo nie jestem zwolennikiem debat typu nałęcz-miodowicz.

    Ustawicznie wywlekasz ta semantyke, patrzysz ze strony kodera. Luz. W zadnym punkcie tego nie neguje. Ale nie rob ze mnie jakiegos wroga standardow - demagogia mnie nie bawi. Jakbys nie wycinal fragmentow moich wypowiedzi, tylko spojrzal na calosc, wiedzialbys ze ja patrze na to z nieco innej strony, przez doswiadczenie rowniez.

    Zreszta, po pierwszym roku studiow na wspomnianym wydziale doskonale bedziesz rozumial - czemu taki dajmy na przyklad ie, czy tez sam onet, nie do konca jest zgodny ze w3c.

    WZ@UŁ? Prosze Cie...

    jeszcze raz apel. jak masz mi cos do przekazania pisz na priv.

    @fro:
    oj, sympatyczny jestem na priv tylko ;p)
    nie jak mi ktos publicznie dupsko obrabia, z niewiadomych mi powodow ;)) po raz kolejny dzieki za link :*

  34. Więc i ja się zastanawiam jak będzie to wyglądało i nie ukrywam, że nie chcę porzucać drogi super-strict. Się zobaczy, mówisz. Ok.

    I nie szukam flejma. A na priv nie piszę, bo tamta wypowiedź była publiczna… i miałem prawo na jej przykładzie coś napisać. :)

    Podkreślam - wypowiedź jest Twoja, bo się na nią natknąłem. Moja wina, mogłem poszukać dalej i wpisać kogoś innego, ze względu już na "scysję" wcześniej co do strony GG. To nie flame.

  35. fejma nie flejma ;))

    mi przeszkadza jedynie, ze robisz ze mnie wgroga standartow ;))

    zioma z tego samego wydzialu obrabiasz ;))

  36. Teraz to mi głupio, że nie przyłożyłem się bardziej do wpisu - Łukasz zrozumiał na opak, Ty też nie do końca. A to nie o to chodziło w tym wpisie… bardziej to są obawy co będzie w mojej przyszłości, w moim życiu, niż opieprzanie ludzi. :)

    Przepraszam urażonych. :) I nie olewacko, ale poważnie. :-)

  37. riddle, owszem koderem jest bardzo dobrym, ale chyba slabo znasz prace kwedo.

  38. chcialem napisac jestes* sorki :(

  39. Strona www wg mnie to nie samochod, wiec powinna byc lepsza zewnatrz niz wewnatrz... NAprawde garstka ludzi jak wchodzi na strone patrzy na kod, ja raczej zajmuje sie desingiem stronek i nie wyobrazam sobie aby nagle strony mialy by sie stac potworkami z zajebistym kodem, bo to chyba nie oto chodzi...
    A to wlasnie od designera wymaga sie zeby byla przejzysta a niestety od informatyka aby dzialala i to designer sie podpisuje pod dzielem, bo to jaki bedzie kod nikogo nie obchodzi byle by dzialalo...
    Tak bedzie i niesadze zeby to bylo niesparwiedliwe w tych czasach liczy sie pierwsze wrazenie...

  40. Loonatic 40 14 lipca 2007, 19:38

    http://perfectionorvanity.com/comment.php?eid=144802 – ten link nie działa ;)

Dodaj komentarz

Do formatowania komentarzy używaj Textile (HTML nie działa). Szczególnie jeśli wklejasz większe fragmenty kodu. W razie niepewności użyj podglądu komentarza.

Wypowiedzi obraźliwe, infantylne oraz nie na temat będą moderowane – pisząc postaraj się zwiększyć wartość dyskusji.

Komentarze nie służą do wysyłania wiadomości albo informowania o błędach, itd. Chcesz coś mi napisać – skontaktuj się.